Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

Jakub Liberacki

Data urodzenia: (---)
Wzrost: ---
Obywatelstwo: POL
Pozycja: obrońca

REKLAMA

0,00 PUNKTÓW NA MECZ
0,00 ASYSTY NA MECZ

PRZEBIEG KARIERY

- 2010-2011 KK Świecie (POL)

REKLAMA

0

Z ligi polskiej do francuskiej

Świat | 28.07.2014 16:27

Andrew Fitzgerald został nowym zawodnikiem Union Poitiers Basket - informuje serwis eurobasket.com

Fitzgerald w minionym sezonie był jednym z liderów Stabillu Jezioro Tarnobrzeg. W 32. spotkaniach TBL zdobywał średnio 15.8 punktu i 6.5 zbiórki na mecz. Dobre wyniki osiągane w Polsce nie mogło przykuwać uwagi działaczom z silniejszych lig.

Fitzgerald był przymierzany także do kilku innych klubów Tauron Basket Ligi.

Ostatecznie Amerykanin zdecydował się na drugoligowy klub z Francji.

0

Glabas mówi koniec

1L | 28.07.2014 16:20

Wojciech Glabas kończy z zawodowym graniem w koszykówkę.

24-letni podkoszowy w minionym sezonie grał dla Polfarmex Kutno. W 29. spotkaniach 1. ligi zdobywał średnio 6.6 punktu na mecz.

- Koszykówka była najlepszą rzeczą jaka mogła mnie spotkać, była marzeniem 9latka na załączonym obrazku, które ukształtowało go i zaprowadziła na taki jego mały szczyt. Kończę przygodę z koszykówkę i przeprowadzam się do mojego rodzinnego Olsztyna, gdzie zaczynam nową, niekoszykarską tym razem przygodę, pozostając jednak kibicem drużyny Polfarmexu na całe życie. Słowa nie potrafią opisać jak bardzo jestem wdzięczny wszystkim kutnowskim kibicom, tym najmłodszym i tym najstarszym, którzy przez te 2,5 roku przywrócili mi wiarę w siebie, pomogli realizować marzenia z dzieciństwa i uronić łzy szczęścia. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali drużynę a zarazem mnie na każdym meczu, i dziękuję każdemu z osobna za sprawienie, że Kutno było moim drugim domem - napisał na jednym z portali społecznościowych koszykarz.

Glabas w swojej krótkie karierze grał w kilku klubach - m.in. w Anwilu Włocławek, Polonii 2011 Warszawa czy ostatnio w Polfarmexie Kutno.

0

Kamil Łączyński: Rodzice pchali mnie do tańców ludowych

Kadra | 28.07.2014 11:59

Kamil Łączyński pochodzi ze sportowej rodziny. Jego ojciec w przeszłości występował nawet w reprezentacji Polski. Czy oznacza to, że Kamil był zmuszony do uprawiania koszykówki? - Rodzice pchali mnie do wszystkiego, nawet do tańców ludowych. Grałem w piłkę nożną, w siatkówkę. Wielu rzeczy próbowałem, ale na tej koszykówce się skończyło.

Przegląd Sportowy: Można powiedzieć, że spełnia się dziecięce marzenie? Mam na myśli grę z orzełkiem na piersi.

Kamil Łączyński: Tak, już wielokrotnie to powtarzałem. Słuchanie hymnu to bardzo fajna sprawa, ciarki przechodzą. Zresztą już dwa lata temu grałem - w cudzysłowie, bo krótko - z Chinami, Turcją.

Idzie pan w ślady ojca, który też występował w reprezentacji. Pamięta pan te spotkania?

Nie, znam je tylko z opowiadań. Wiem, że tacie zaliczyli tylko dwa mecze w reprezentacji, chociaż miał ponad 20 występów, ale wtedy jako oficjalne nie liczono towarzyskich, jedynie te eliminacyjne czy na mistrzostwach. Cieszę się, że mogę kontynuować rodzinną tradycję grania w kadrze.

Pan musiał zostać koszykarzem? Nie mówię nawet o tym, że ojciec panu nakazywał, ale często to jest naturalna droga.

Rodzice pchali mnie do wszystkiego, nawet do tańców ludowych. Grałem w piłkę nożną, w siatkówkę, byłem w klubie z chłopakami, którzy teraz są w kadrze Polski m.in. Andrzej Wrona, razem graliśmy w Metro Warszawa. Wielu rzeczy próbowałem, ale na tej koszykówce się skończyło.

I bardzo szybko poszło – miał pan 17 lat debiutując w ekstraklasie. To bardzo rzadki przypadek w polskiej lidze.

Wiadomo, jaka była wtedy sytuacja w Polonii Warszawa - nie było pieniędzy.

W wielu klubach nie ma pieniędzy, a w większości nie wypuszczają juniorów na boisko.

To prawda. Cieszę się, że dostałem wtedy szansę, choć nie wiem, czy nie za szybko. W sensie fizycznym chyba jeszcze nie byłem przygotowany do gry. Nie żałuję tego teraz, bo poznałem bardzo ciekawych ludzi, z którymi do teraz utrzymuję kontakt, nauczyłem się od nich sporo. Gra z Mariuszem Bacikiem daje dużo plusów.

Czytaj więcej w Przeglądzie Sportowym
 

Najciekawsze tweety