Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

Mateusz Ponitka

Data urodzenia: 29.08.1993 (23)
Wzrost: 197 cm
Obywatelstwo: POL
Pozycja: obrońca

REKLAMA

9,55 PUNKTÓW NA MECZ
1,11 ASYSTY NA MECZ

PRZEBIEG KARIERY

- 2006-2009 Kasprowiczanka Ostrów Wlkp. (POL)
- 2009-2012 AZS PW Warszawa (POL)
- 2011-2013 Asseco Prokom Gdynia (POL)
- 2013-2015 Telenet Ostenda (BEL)
- 2015-2016 Stelmet Zielona Góra (POL)

STATYSTYKI ŚREDNIE

  za 2 za 3 za 1 zbiórki  
  M min c o % c o % c o % at. obr. tot. bl as prz str f pkt eval
2009/2010 (1L) 27 19.0 39 70 55.7 31 83 37.3 28 46 60.9 0.7 2.9 3.6 0.2 0.6 1.3 1.1 1.7 7.4 8.2
2009/2010 (PP) 4 21.8 7 15 46.7 6 17 35.3 4 4 100.0 0.3 2.8 3.0 0.0 1.0 0.5 1.8 1.5 9.0 7.0
2010/2011 (1L) 34 25.9 114 232 49.1 34 113 30.1 67 110 60.9 1.4 3.3 4.7 0.1 1.4 1.6 1.7 2.2 11.7 10.6
2010/2011 (PP) 2 23.5 6 11 54.5 2 5 40.0 8 12 66.7 0.5 2.0 2.5 0.0 1.0 3.0 3.0 1.5 13.0 10.5
2011/2012 (PLK) 46 19.7 138 235 58.7 18 59 30.5 118 184 64.1 0.9 2.6 3.5 0.2 0.9 1.0 1.5 1.9 9.7 9.5
2012/2013 (PLK) 33 20.8 64 128 50.0 22 78 28.2 91 128 71.1 1.2 3.0 4.2 0.3 0.5 0.8 1.5 2.2 8.6 8.1
2012/2013 (EL) 10 22.3 25 41 61.0 10 31 32.3 8 21 38.1 1.0 2.5 3.5 0.0 0.8 1.0 1.4 1.7 8.8 7.7
2013/2014 (EL) 3 19.7 5 10 50.0 4 10 40.0 3 7 42.9 0.7 2.3 3.0 0.0 1.0 0.0 1.7 2.0 8.3 5.7
EuroBasket 13 5 15.6 6 12 50.0 0 5 0.0 6 10 60.0 0.4 1.0 1.4 0.2 0.2 1.0 0.4 2.0 3.6 3.0
2014/2015 (EL) 1 19.0 3 6 50.0 2 4 50.0 5 6 83.3 1.0 0.0 1.0 0.0 2.0 3.0 0.0 4.0 17.0 17.0
2015/2016 (PLK) 18 22.8 43 72 59.7 24 52 46.2 32 43 74.4 1.1 3.3 4.4 0.1 2.7 1.3 2.1 1.8 10.6 13.2
2015/2016 (EL) 9 31.7 34 60 56.7 5 20 25.0 22 29 75.9 2.3 5.7 8.0 0.2 2.3 1.0 2.9 1.4 11.7 15.0

STATYSTYKI SUMARYCZNE

  za 2 za 3 za 1 zbiórki  
  M min c o % c o % c o % at. obr. tot. bl as prz str f pkt eval
2009/2010 (1L) 27 513 39 70 56 31 83 37 28 46 61 20 77 97 6 17 34 31 45 199 221
2009/2010 (PP) 4 87 7 15 47 6 17 35 4 4 100 1 11 12 0 4 2 7 6 36 28
2010/2011 (1L) 34 880 114 232 49 34 113 30 67 110 61 46 113 159 5 47 53 59 74 397 362
2010/2011 (PP) 2 47 6 11 55 2 5 40 8 12 67 1 4 5 0 2 6 6 3 26 21
2011/2012 (PLK) 46 904 138 235 59 18 59 31 118 184 64 42 118 160 11 42 46 68 88 448 435
2012/2013 (PLK) 33 685 64 128 50 22 78 28 91 128 71 38 100 138 9 18 26 51 72 285 268
2012/2013 (EL) 10 223 25 41 61 10 31 32 8 21 38 10 25 35 0 8 10 14 17 88 77
2013/2014 (EL) 3 59 5 10 50 4 10 40 3 7 43 2 7 9 0 3 0 5 6 25 17
EuroBasket 13 5 78 6 12 50 0 5 0 6 10 60 2 5 7 1 1 5 2 10 18 15
2014/2015 (EL) 1 19 3 6 50 2 4 50 5 6 83 1 0 1 0 2 3 0 4 17 17
2015/2016 (PLK) 18 411 43 72 60 24 52 46 32 43 74 20 60 80 2 49 23 38 33 190 238
2015/2016 (EL) 9 285 34 60 57 5 20 25 22 29 76 21 51 72 2 21 9 26 13 105 135

REKORDY

Rekordy Sezon 2015/2016 (EL) Kariera *
Punkty 20 vs. Pinar Karsiyaka Izmir 23 vs. ŁKS Łódź
Celne rzuty za 2 6 2 razy 9 2 razy
Oddane rzuty za 2 12 vs. FC Barcelona 15 vs. ŁKS Łódź
Celne rzuty za 3 2 vs. Pinar Karsiyaka Izmir 4 4 razy
Oddane rzuty za 3 5 vs. Pinar Karsiyaka Izmir 7 vs. Górnik Wałbrzych
Celne rzuty za 1 4 2 razy 10 vs. Anwil Włocławek
Oddane rzuty za 1 6 vs. FC Barcelona 13 vs. Anwil Włocławek
Zbiórki w ataku 6 vs. Pinar Karsiyaka Izmir 7 vs. Anwil Włocławek
Zbiórki w obronie 10 vs. Panathinaikos Ateny 17 vs. PBG Basket Poznań
Zbiórki w sumie 12 vs. Pinar Karsiyaka Izmir 17 vs. PBG Basket Poznań
Asysty 4 vs. Pinar Karsiyaka Izmir 6 2 razy
Przechwyty 2 3 razy 5 2 razy
Bloki 1 2 razy 2 2 razy
Minuty 34 3 razy 35 2 razy
Evaluation 29 vs. Pinar Karsiyaka Izmir 33 vs. PBG Basket Poznań
(*) oznacza rekordy ze wszystkich sezonów i lig, które znajdują się w bazie danych PolskiKosz.pl

REKLAMA

0

„Sokół” zbombardował Kutno

PLK | 04.05.2016 21:54

Polfarmex pięknie walczył do końca, ale w kluczowych akcjach, jak zwykle w meczach tych drużyn, błyszczały gwiazdy Rosy. A szczególnie - Michał Sokołowski. Radomianie awansowali do półfinału.

To był szalony mecz! Na początku drugiej połowy wydawało się, że Rosa wygra go łatwo, w końcówce można było mieć wrażenie, że to jednak Polfarmex przejmuje kontrolę nad spotkaniem. Ostatecznie lepsza była Rosa - wygrała 73:68 i awansowała do półfinału playoff, w którym czeka na wygranego z pary Anwil - Wilki Morskie (2:1).

Do przerwy w Kutnie Polfamrex prowadził 30:29, ale na początku drugiej połowy Rosa zaczęła trafiać za trzy - dwukrotnie Robert Witka, po razie Sokołowski, C.J. Harris i Torey Thomas. Do pięciu trójek w kwarcie gości dołożyli sekwencje bloków i przechwytów, po kontrze Harrisa prowadzili już 49:35.

Ale Polfarmex się nie poddał. Zespół Jarosława Krysiewicza rozgrywał pierwszy w historii mecz playoff PLK w Kutnie i nie chciał bez walki oddać możliwości rozegrania kolejnego spotkania. Celnymi trójkami zaczął zaskakiwać rywali Mateusz Bartosz, gospodarze z minuty na minutę niwelowali przewagę Rosy.

3,5 minuty przed końcem, po trójce Jacka Jareckiego z narożnika boiska, było już tylko 58:56 dla zespołu z Radomia. W rewanżu z faulem trafił wbiegający pod kosz Igor Zajcew, który wykorzystał też rzut wolny. Ale chwilę później świetny w końcówce Jarecki trafił kolejną trójkę i był remis 61:61.

I wtedy rzut z dalekiego dystansu trafił Thomas, który wcześniej miał 0/8 za trzy. Za chwilę, pod drugim koszem, Sokołowski potężnie zablokował Michaela Frasera przy próbie wsadu, a w ofensywnej akcji Rosy trafił niesamowitą trójkę z faulem o tablicę! To był rzut, który dobił Polfarmex.

Najwięcej punktów dla Rosy zdobył Sokołowski - 17. Harris dodał 15, a Thomas miał 12 punktów, 10 zbiórek i 4 asysty. Dla Polfarmeksu 18 punktów zdobył Josh Parker, 15 dodał Jarecki, a po 11 - Fraser i Bartosz.

Kutno odpada z gry, ale odpada z podniesioną głową - w każdym meczu z Rosą walczyło, w każdym stawiało się do końca. Polfarmeksowi na pożegnanie należą się brawa, Rosa dalej walczy o medale.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

Fot. Andrzej Romański/Plk.pl

0

Stephen Curry i osocze bogatopłytkowe. Powrót w sobotę?

NBA | 04.05.2016 20:58

Przez kontuzję kolana, której nabawił się w czwartym starciu z Houston Rockets, Stephen Curry pozostaje poza grą, ale dzięki specjalnej terapii jego rehabilitacja przebiega pomyślnie, a sam zawodnik chciałby wesprzeć kolegów już w sobotnim pojedynku z Portland Trail Blazers.

Lider obrońców tytułu zmaga się z urazem więzadła pobocznego piszczelowego w prawym kolanie, które uszkodził w czwartym meczu pierwszej rundy play-off. Rozgrywający postanowił podzielić się z mediami szczegółami swojej rehabilitacji i zdradził, że jednym z jej elementów była terapia osoczem bogatopłytkowym, które znacznie przyspiesza naprawę tkanek w trakcie procesu gojenia dzięki tzw. czynnikom wzrostu, szczególnie wpływającym na odbudowę mięśni i ścięgien. Przed Currym z podobnych zabiegów korzystali też inni znani sportowcy – Rafael Nadal, Tiger Woods czy oczywiście Kobe Bryant.

Curry wspomniał również, że leczenie PRP (Platelet Rich Plasma) rozpoczęto na drugi dzień po feralnym spotkaniu, a teraz, czyli tydzień później, jest już rzekomo gotowy do wznowienia treningów. Sam zawodnik deklaruje, że chciałby na parkiet wybiec już w sobotnim meczu nr 3 przeciwko Blazers, ale biorąc pod uwagę fakt, że Warriors, choć nieco szczęśliwie, to jednak prowadzą w serii 2:0, przynajmniej w tym najbliższym pojedynku może jeszcze dostać wolne.

O tym, że „Wojownicy” nie będą się w tej sprawie spieszyć, mówił zresztą Steve Kerr: - Póki co, radzi sobie całkiem nieźle. Pomyślnie przechodzi proces rehabilitacji i robi oczekiwane postępy, ale w tym momencie pozostaje poza grą. Mam nadzieję, że wróci, jednak nie wiem, kiedy dokładnie to nastąpi – tonował nastroje szkoleniowiec ekipy z Oakland. Sam koszykarz twierdzi, że jego szanse na występ w sobotę są „całkiem spore”. Bardziej realnym terminem wydaje się jednak drugi mecz w Portland, który rozegrany zostanie w poniedziałek.

Przez problemy z kostką i kolanem Curry w fazie play-off zagrał w raptem dwóch spotkaniach i spędził w nich na parkiecie łącznie 39 minut, zdobywając 30 punktów.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...
 

0

Rewelacyjny Kikowski poprowadził watahę

PLK | 04.05.2016 20:24

Wróciła skuteczność rzutów z dystansu, wróciły i Wilki Morskie. Przekreślani po dwóch spotkaniach we Włocławku szczecinianie wygrali trzeci mecz z Anwilem 93:88 i nadal są w grze o półfinał Tauron Basket Ligi.

Po sromotnych klęskach Wilków we Włocławku więcej przed tym meczem mówiło się o tym, czy gospodarze będą w ogóle w stanie zachować twarz i choć w jednym meczu nawiązać walkę z Anwilem. Kibice drużyny ze Szczecina w środę przeżyli jednak bardzo miłą niespodziankę. Nawet bardzo ceniona w lidze obrona Anwilu była bezsilna, gdy gospodarze zaczęli wreszcie trafiać w swoim stylu.

8 celnych rzutów z dystansu w II kwarcie, łącznie 14 w meczu (na 27 prób, 51.9%), to wynik bardzo dobry. Ton w ataku Wilków nadawali Polacy – Michał Nowakowski trafił wszystkie 3 próby za 3, a Łukasz Majewski - 3 z 5.

Klasą dla siebie znów był jednak najlepszy rezerwowy ligi Paweł Kikowski. W 27 minut spędzonych na parkiecie zdobył 20 punktów, miał aż 4 celne trójki, 5 asyst i zdecydowanie najlepszy w drużynie bilans +/- - aż +19.

Anwil bardzo dobrze zaczął mecz, prowadząc po pierwszej kwarcie 23:16. Potrafił też – mimo trwającej kanonady Wilków – wrócić do gry i minimalnie prowadzić jeszcze w ostatniej ćwiartce. Najlepszy mecz w całej serii zagrał też David Jelinek, notując 23 punkty i 8 zbiórek.

Mało tego - skuteczność za 3 goście mieli lepszą niż szczecinianie - trafili 12 z 22 rzutów, czyli 54.5%. Wszystko jednak na nic, gospodarze w końcówce wytrzymali presję i dowieźli jednopunktowe zwycięstwo do końca. Przegrywają już tylko 1:2.

„Trójkami mecze się wygrywa, trójkami mecze się przegrywa” – mawiają koszykarscy trenerzy. Gdyby podopieczni Marka Łukomskiego w następnych meczach trafiali na równie rewelacyjnej skuteczności, byliby w stanie nawiązać walkę z Anwilem i pokusić się o niespodziankę w całej serii. Sęk w tym, że trzy takie spotkania z rzędu zdarzają się bardzo, bardzo rzadko.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

Fot. Andrzej Romański/Plk.pl
 

Najciekawsze tweety