Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

Michał Michalak

Data urodzenia: 02.11.1993 (23)
Wzrost: 196 cm
Obywatelstwo: POL
Pozycja: obrońca

REKLAMA

10,53 PUNKTÓW NA MECZ
1,85 ASYSTY NA MECZ

PRZEBIEG KARIERY

- 2008-2009 ŁKS Łódź (POL)
- 2009-2010 Tempcold AZS PW Warszawa (POL)
- 2010-2011 Polonia 2011 Warszawa (POL)
- 2011-2012 AZS II Politechnika Warszawa (POL)
- 2012-2013 Trefl Sopot (20) (POL)
- 2012-2013 Trefl Sopot (POL)

STATYSTYKI ŚREDNIE

  za 2 za 3 za 1 zbiórki  
  M min c o % c o % c o % at. obr. tot. bl as prz str f pkt eval
2008/2009 (1L) 3 4.3 1 1 100.0 0 3 0.0 0 0 0.0 0.0 0.3 0.3 0.0 0.0 0.0 0.7 0.7 0.7 -0.7
2009/2010 (1L) 26 16.4 29 72 40.3 30 79 38.0 19 26 73.1 0.5 2.0 2.5 0.1 1.0 0.6 1.8 1.2 6.4 5.0
2009/2010 (PP) 4 20.8 12 20 60.0 4 12 33.3 8 11 72.7 0.3 2.0 2.3 0.0 2.0 1.8 2.0 3.0 11.0 10.3
2010/2011 (1L) 35 33.1 129 305 42.3 65 200 32.5 115 153 75.2 0.9 3.9 4.8 0.1 2.7 2.5 3.6 1.9 16.2 12.8
2010/2011 (PP) 3 29.3 13 30 43.3 1 7 14.3 4 7 57.1 0.7 2.3 3.0 0.0 4.0 3.3 3.7 1.7 11.0 9.0
2011/2012 (PLK) 32 23.3 87 210 41.4 38 95 40.0 73 97 75.3 0.5 3.3 3.8 0.1 2.2 0.7 2.2 1.7 11.3 9.4
2011/2012 (2L) 2 31.0 11 18 61.1 1 10 10.0 12 18 66.7 0.0 6.0 6.0 0.0 1.5 0.5 1.5 2.0 18.5 14.0
2012/2013 (PLK) 34 14.9 46 104 44.2 24 88 27.3 24 36 66.7 0.3 1.1 1.4 0.0 0.9 0.5 0.6 1.6 5.5 3.9
2013/2014 (PLK) 43 21.8 102 212 48.1 37 134 27.6 71 87 81.6 0.9 2.6 3.4 0.0 1.6 0.8 1.4 2.1 9.0 8.2
2014/2015 (PLK) 32 30.4 109 240 45.4 53 152 34.9 89 123 72.4 0.8 3.3 4.1 0.1 2.4 1.2 2.5 2.1 14.6 11.5
2015/2016 (PLK) 24 26.3 54 116 46.6 39 94 41.5 28 42 66.7 0.9 3.1 4.0 0.2 2.1 0.7 1.5 1.7 10.5 10.6

STATYSTYKI SUMARYCZNE

  za 2 za 3 za 1 zbiórki  
  M min c o % c o % c o % at. obr. tot. bl as prz str f pkt eval
2008/2009 (1L) 3 13 1 1 100 0 3 0 0 0 0 0 1 1 0 0 0 2 2 2 -2
2009/2010 (1L) 26 427 29 72 40 30 79 38 19 26 73 13 53 66 2 25 15 47 30 167 129
2009/2010 (PP) 4 83 12 20 60 4 12 33 8 11 73 1 8 9 0 8 7 8 12 44 41
2010/2011 (1L) 35 1159 129 305 42 65 200 33 115 153 75 30 137 167 2 96 89 125 65 568 448
2010/2011 (PP) 3 88 13 30 43 1 7 14 4 7 57 2 7 9 0 12 10 11 5 33 27
2011/2012 (PLK) 32 746 87 210 41 38 95 40 73 97 75 17 105 122 2 70 22 71 54 361 302
2011/2012 (2L) 2 62 11 18 61 1 10 10 12 18 67 0 12 12 0 3 1 3 4 37 28
2012/2013 (PLK) 34 507 46 104 44 24 88 27 24 36 67 10 39 49 1 31 16 20 54 188 131
2013/2014 (PLK) 43 938 102 212 48 37 134 28 71 87 82 37 110 147 1 67 33 59 91 386 352
2014/2015 (PLK) 32 972 109 240 45 53 152 35 89 123 72 25 105 130 2 78 37 81 67 466 368
2015/2016 (PLK) 24 631 54 116 47 39 94 41 28 42 67 22 74 96 5 50 17 36 40 253 254

REKORDY

Rekordy Sezon 2015/2016 (PLK) Kariera *
Punkty 23 vs. Polpharma Starogard Gd. 33 vs. AZS Radex Szczecin
Celne rzuty za 2 6 vs. MKS Dąbrowa Górn. 11 vs. AZS Radex Szczecin
Oddane rzuty za 2 11 vs. Śląsk Wrocław 16 2 razy
Celne rzuty za 3 5 vs. Polpharma Starogard Gd. 6 vs. Start Lublin
Oddane rzuty za 3 8 vs. BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 11 vs. Spójnia Stargard Szcz.
Celne rzuty za 1 4 2 razy 10 vs. Energa Czarni Słupsk
Oddane rzuty za 1 8 vs. AZS Koszalin 13 vs. Siarka Tarnobrzeg
Zbiórki w ataku 3 vs. Asseco Gdynia 4 2 razy
Zbiórki w obronie 8 vs. BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 9 vs. Kotwica Kołobrzeg
Zbiórki w sumie 8 2 razy 9 4 razy
Asysty 6 2 razy 11 vs. Śląsk Wrocław
Przechwyty 2 4 razy 8 vs. AZS Radex Szczecin
Bloki 1 5 razy 1 15 razy
Minuty 33 2 razy 40 vs. Polpharma Starogard Gd.
Evaluation 25 vs. Polpharma Starogard Gd. 35 vs. AZS Radex Szczecin
(*) oznacza rekordy ze wszystkich sezonów i lig, które znajdują się w bazie danych PolskiKosz.pl

REKLAMA

Co może poprawić Rosa?

PLK | 27.05.2016 23:28

Zbiórki, skuteczność Torey’a Thomasa, punkty wysokich - jeśli Rosa poprawi te elementy, to może tym razem naprawdę zaskoczy Stelmet i wygra.

Rosa nie zagrała w czwartek wielkiego meczu, ale do wyrównanej walki wystarczył jej dobry początek i świetny zryw w czwartej kwarcie. Stelmet rozczarował, nie zdominował gry, nie narzucił swoich warunków, dał się dogonić. Co musi zrobić Rosa w sobotę, by wykorzystać słabszy dzień mistrza Polski, jeśli ten znów się pojawi?

1. Skuteczniej walczyć o zbiórki, bo w pierwszym meczu Rosa przegrała tę rywalizację aż 35:53. Szczególnie boleć musiały radomian piłki, których nie udało się zebrać w obronie - Stelmet miał aż 15 „desek” w ataku. Dysproporcja w punktach z ponowienia - 17 Stelmetu, 11 Rosy - nie była duża, ale w zaciętym meczu zakończonym dwiema dogrywkami, takie akcje punktowe rywala, jak np. po zbiórkach ofensywnych niskiego Dee Bosta, podcinają skrzydła.

2. Liczyć na skuteczność Torey’a Thomasa. O tym, jak pudłuje Amerykanin, niedawno pisaliśmy - w playoff ma 28/89 z gry i choć ważne rzuty trafia, to jednak nie miał jeszcze meczu, w którym regularnie znajdowałby drogę do kosza. Jeśli Thomas zagra na 20 punktów przy ponad 40% skuteczności, gra Rosy zyska nowy wymiar.

3. W obronie Rosa wypadła dobrze, Stelmet przez 40 minut zdobył 68 punktów, trafił 37% rzutów. Ten poziom defensywy trzeba utrzymać, liczyć, że nie obudzi się Mateusz Ponitka, ale poprawić też własny atak. Szczególnie pod koszem, bo wysocy Rosy (Igor Zajcew, Robert Witka i Kim Adams) mieli tylko 5/20 z gry. Jeśli będą skuteczniejsi, więcej miejsca powinni mieć Michał Sokołowski, C.J. Harris i Thomas.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

Fot. Andrzej Romański/Plk.pl
 

Torey Thomas - generał pudło

PLK | 27.05.2016 22:51

Amerykański rozgrywający nigdy nie olśniewał skutecznością, ale w tym playoff pudłuje już na potęgę. Co jednak będzie, jeśli Torey Thomas zacznie trafiać?

39% skuteczności z gry w Turowie w sezonie 2010/11, 34% w obecnych rozgrywkach w Rosie. A w playoff - już tylko 28%. Dokładnie - 25/89. W siedmiu meczach z Polfarmeksem, Anwilem i Stelmetem, Thomas rzucał tak: 5/12, 4/12, 4/14, 1/6, 2/7, 3/12, 2/12, 4/14. Niektóre z tych wskaźników są fatalne.

To wszystko nie oznacza jednak, że Thomas gra źle. Amerykanin, który chyba ma zielone światło od Wojciecha Kamińskiego, a przynajmniej czasem gra tak, jakby je miał, ma też umiejętność trafiania ważnych rzutów. Z Polfarmeksem, Anwilem, nawet ze Stelmetem - trafia rzadko, ale zwykle kiedy trzeba. Jego średnia w playoff to 11.3 pkt. na mecz, ten wskaźnik ratują przyzwoicie wykonywane wolne - 28/36, 78%.

Do tego Thomas, motor napędowy Rosy, ma średnio po 6.7 zbiórki, 5.5 asysty, 1.8 przechwytu i 2.1 straty. Gra bardzo dużo, nie schodzi poniżej 30 minut, a ze Stelmetem był na boisku przez blisko 47. Reguluje tempo, uspokaja lub przyspiesza grę, jest solidny w obronie. Rosę bez Thomasa nie sposób sobie wyobrazić, nawet jeśli Amerykanin ma słabsze momenty.

Jeśli jednak Thomas zacznie trafiać, może być nie do zatrzymania. W tym sezonie miał cztery spotkania ze zdobyczą ponad 20 punktów, czyli jeszcze pamięta, jak to się robi. Czy stać go na taki występ, jak 5 lat temu w finale w Prokomem? W drugim spotkaniu Thomas rzucił wówczas aż 31 punktów (8/19 z gry, 12/16 z wolnych), jego Turów wygrał wówczas w Gdyni wyrównując stan finału na 1:1. I o tym pewnie marzą teraz w Radomiu.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

Fot. Andrzej Romański/Plk.pl

Mike D’Antoni – jeszcze mniej obrony w Houston?

NBA | 27.05.2016 16:50

Z Knicks była klapa, z Lakers była klapa, więc teraz Houston Rockets biorą go na trenera. Logiczne?

Mike D’Antoni zostanie nowym trenerem Houston Rockets – donoszą nieoficjalnie od około doby wszelkie amerykańskie serwisy. Słynny specjalista od ultra ofensywnej koszykówki ma podpisać 3-4 letni kontrakt. Ostatnio trener włoskiego pochodzenia był jednym z asystentów w Filadelfii, a przez ostatnie lata zupełnie nie spełniał pokładanych w nim nadziei.

Największe (jedyne?) sukcesy D’Antoni święcił w Phoenix Suns, gdzie pracując w latach 2003-08 postawił na grę bardzo szybkim atakiem, nazywanym popularnie „siedem sekund lub mniej” (Seven Seconds or Less). W sezonie 2005-06 został wybrany trenerem roku w NBA, notując z zespołem bilans 62-20. Sęk w tym, że miał wówczas do dyspozycji idealnego do takiego ataku Steve’a Nasha, w szczytowej formie. I tak nie udało im się ani razu awansować do finału NBA.

W następnych latach z wielkimi nadziejami zatrudniano D’Antoniego w New York Knicks i Los Angeles Lakers, ale w obu przypadkach zawodził. Jego koncepcje jakoś nie wytrzymywały konfrontacji z rzeczywistością. Z Knicks odszedł sam po tym, jak przez 4 lata tylko raz awansował do playoff. Z Lakers zrezygnował po dwóch latach, notując tragiczne bilanse z zespołem zdziesiątkowanym przez kontuzje. Miał też problem z dogadaniem się z zawodnikami (np. Pau Gasol), którym nie odpowiadała szybka gra niskim składem.

Przychodzi do Rockets, którzy już teraz są specyficzną drużyną zdominowaną w ataku przez Jamesa Hardena – słynnego z wielu talentów, ale raczej nie z zamiłowania do defensywy. Klub twierdzi, że w pracy nad obroną mają coacha wspomagać nowi asystenci, z którymi także toczą się teraz rozmowy. Z doniesień mediów wynika też, że decyzję o zatrudnieniu D’Antoniego podjął osobiście właściciel klubu. Sporo wskazuje na to, że nie uznał za stosowne przy okazji spytać o opinię fachowców.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

(fot. Wikimedia Commons)

Najciekawsze tweety