Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

Marcin Teklak

Data urodzenia: 12.10.1977 (39)
Wzrost: 193 cm
Obywatelstwo: POL
Pozycja: skrzydłowy

REKLAMA

0,00 PUNKTÓW NA MECZ
0,00 ASYSTY NA MECZ

PRZEBIEG KARIERY

- 2006-2007 MKS Piotrówka Radom (POL)
- 2007-2008 Rosasport Radom (POL)

REKLAMA

Chicago Bulls 2016/17 – Dwyane Wade ma coś do udowodnienia

NBA | 28.07.2016 07:56

Z pierwszej piątki, która w 2013 roku dotarła do półfinału konferencji, w Chicago został już tylko Jimmy Butler. Bez Derricka Rose’a, Pau Gasola i Joakima Noah, ale za to z Rajonem Rondo i Dwyanem Wadem będzie on teraz walczył o powrót do play-off.

Bet365 - załóż konto i wygrywaj >>

Najważniejsza zmiana: W Chicago wydarzyło się tego lata naprawdę sporo. Pierwszą poważną zmianą było wytransferowanie Derricka Rose’a i jego tłustego kontraktu do New York Knicks. Potem w ślad za nim poszedł także Joakim Noah, któremu nie podobała się nowa rola w strategii trenera Freda Hoiberga. Jego miejsce w szeregach „Byków” zajmie teraz Robin Lopez, który był jednym z elementów wymiany z udziałem Rose’a. Odszedł również Pau Gasol, który wybrał ofertę Spurs.

I kiedy wydawało się, że pierwszym rozgrywającym ekipy z United Center będzie Jose Calderon, niespodziewanie podpisano kontrakt z Rajonem Rondo. Chwilę później natomiast ten pierwszy w ogóle znalazł się poza składem, gdyż Bulls musieli zrobić miejsce w salary cap dla innego wolnego agenta, Dwyane’a Wade’a, który sfrustrowany tym, jak za jego lojalność odpłacali mu się Heat, postanowił przenieść swoje talenty do rodzinnego miasta, sprawiając tym samym jeszcze większą sensację niż przeprowadzka Kevina Duranta do Oakland.

Jego będziemy oglądać:
Rajon Rondo – o ile ze gotowości Wade’a do zmian barw klubowych po prostu nie wypadało „Bykom” nie skorzystać, to zatrudnienie trudnego w obyciu rozgrywającego wiąże się ze znacznie większym ryzykiem. Jego kontrakt gwarantowany jest jednak tylko na pierwszy rok (drugi zawiera klauzulę obustronnej opcji), dlatego to na niego największą uwagę zwrócić powinni działacze oraz kibice drużyny ze stanu Illinois w nadchodzącej kampanii.
Indywidualnie Rondo ma za sobą bardzo dobre rozgrywki w barwach Sacramento Kings. Wyraźnie odbudował się po rozczarowujących ostatnich latach z Celtics, okupionych kilkoma kontuzjami, w tym zerwanym ACL, i pełnym sprzeczek z trenerem Rickem Carlislem sezonie spędzonym w Dallas.

W 72 meczach notował średnio 11,9 pkt., najlepsze w karierze (obok kampanii 2011/12) 11,7 as., 6 zb. i 2 prz. Co ciekawe, trafił też 62 ze 170 oddanych rzutów z dystansu, co dało mu życiowe 36,5% skuteczności. To tylko dwie celne trójki mniej od Butlera, który przez cały sezon oddał aż 35 rzutów więcej!

Nie znaczy to oczywiście, że nagle zacznie rzucać jak Stephen Curry, ale wyraźnie się w tym elemencie poprawił. To duży plus. To, co fanom może spędzać sen z powiek, to jego postawa w obronie. Od kilku już lat nie jest pod tym względem graczem wybitnym i jeśli Butler oraz inni zawodnicy będą musieli za niego dodatkowo zasuwać pod bronionym koszem, to te wszystkie asysty, które będzie kolekcjonował w meczowych protokołach, znacznie stracą na wartości.

Pozostaje jeszcze oczywiście pytanie, jak on, Butler i Wade podzielą miedzy siebie piłkę? Zaraz po podpisaniu umowy pokornie twierdził, że jest w pełni świadomy, iż to drużyna Jimmy’ego i chce jedynie pomóc mu w wygrywaniu. Jakoś będą więc musieli się dogadać.

Nie uwierzycie, ale…

Chicago Bulls wygrali Ligę Letnią w Las Vegas. Wygrali przy tym wszystkie siedem rozegranych meczów. W spotkaniu finałowym błysnął natomiast wybrany przez nich z 14. numerem tegorocznego draftu Denzel Valentine, który dwoma celnymi rzutami zza łuku najpierw zapewnił swojej drużynie remis na miarę dogrywki, a pięć minut później równo z końcową syreną przypieczętował zwycięstwo 84:82.

Na przestrzeni całego turnieju w stolicy hazardu brylował z kolei drugoroczniak Bobby Portis. Biorąc pod uwagę graczy, którzy wystąpili w przynajmniej siedmiu spotkaniach, był trzecim strzelcem zawodów ze średnią 17,3 pkt. i 49-procentową skutecznością z gry (42% z dystansu). Co mecz dokładał także 9,4 zbiórki, co okazało się trzecim najlepszym rezultatem (obok Cheicka Diallo z Pelicans), tym razem uwzględniając już całą stawkę.

Odeszli: Derrick Rose, Pau Gasol, Joakim Noah, Aaron Brooks, Mike Dunleavy, Justin Holiday, E’Twaun Moore
Przyszli: Dwyane Wade (2 lata, 47,5 mln USD), Rajon Rondo (2 lata, 28 mln USD), Isaiah Canaan (2 lata, 2,2 mln USD), Robin Lopez i Jerian Grant (wymiana z Knicks), Denzel Valentine oraz Paul Zipser (14. i 48. numer draftu)
Typ PolskiKosz.pl: 7. miejsce w Konferencji Wschodniej

Bet365 - załóż konto i wygrywaj >>

Rio: Nigeria - Al-Farouq Aminu chce medalu

Świat | 27.07.2016 17:02

Al-Farouq Aminu z Portland Trail Blazers jest do tego stopnia podekscytowany wyjazdem do Rio de Janeiro, że mówi nawet o walce o medal. Najpierw trzeba jednak wyjść z grupy - i to bardzo trudnej: z Hiszpanią, Litwą, Brazylią, Argentyną i Chorwacją.

Bet365 - załóż konto i wygrywaj na igrzyskach >>

Po co jadą? Jak już wspomnieliśmy, jeden z braci Aminu jedzie do Rio po medal. Ale tak na poważnie - Nigeryjczycy robią drugie podejście do turnieju olimpijskiego i tym razem spróbują po prostu wygrać więcej niż jedno spotkanie. A wcale nie będzie o to łatwo, bo mając w grupie Hiszpanię, Litwę, Chorwację, Brazylię i Argentynę, aby wyjść z grupy, musieliby pozostawić w tyle przynajmniej te dwie ostatnie drużyny.

Ostatnie cztery lata: w 2012 roku Nigeryjczycy debiutowali na igrzyskach w Londynie i zaczęli nieźle, bo od zwycięstwa z reprezentacją Tunezji. Był to jednak ich jedyny triumf na turnieju, a ostatecznie sklasyfikowani zostali na 10. miejscu. W 2015 roku po raz pierwszy w historii wygrali mistrzostwa Afryki, dzięki czemu uzyskali bezpośrednią kwalifikację do Rio.

Gwiazda: Al-Farouq Aminu i Festus Ezeli. W składzie jest kilku graczy ocierających się o najlepszą koszykarską ligę świata, ale tylko oni mają w NBA pewną posadę, a ten drugi rok temu z Golden State Warriors zdobył nawet mistrzowski pierścień. Od nowego sezonu reprezentować będą barwy tego samego klubu – Portland Trail Blazers. W głównej mierze to właśnie od nich zależeć będą losy drużyny narodowej na imprezie w Brazylii.

Uwaga na: Chambarlain Oguchi ma za sobą rozczarowujący sezon w barwach Anwilu Włocławek, ale trzeba pamiętać, że to on został MVP wygranego przez Nigerię AfroBasketu, w którym na przestrzeni 7 spotkań trafił w sumie 30 rzutów z dystansu. Ale kadra amerykańskiego trenera Willa Voigta skrywa jeszcze inne skarby, które mogą w Rio błysnąć, jak chociażby Ekpe Udoha – ważną postać w docierającym w minionym sezonie do finału Euroligi Fenerbahce Stambuł.

Brakujący element: centymetry i alternatywa dla punktów z dystansu. Poza Ezelim (211 cm) najwyższy zawodnik w zespole mierzy 208 cm wzrostu i w konfrontacji z takimi podkoszowymi jak Jonas Valanciunas, Pau Gasol czy Nene może to być dla Nigeryjczyków poważnym problemem. Podobnie jak nadmierne zamiłowanie do rzutów z dystansu. Zbyt często opierają oni swoją grę tylko na tym właśnie elemencie i gdy, mówiąc kolokwialnie, „nie siedzi”, przestają być efektywni.

Skład – nie został jeszcze ostatecznie ustalony. W szerokiej kadrze figuruje w sumie 28 nazwisk - rozgrywający: Michael Umeh, Ben Uzoh, Josh Akognon, Folarin Campbell, Mfon Udofia; rzucający: Champarlain Oguchi, Ebi Ere, Abubakar Usman, Derrick Obasohan, David Nwaelele, Stanley Gumut, Michael Gbinije; niscy skrzydłowi: Al-Farouq Aminu, Thanasis Antetokounmpo, Jamal Olasewere, Stan Okoye; silni skrzydłowi: Ike Diogu, Olaseni Lawal, Suleiman Braimoh, Alade Aminu, Ekpe Udoh, Andy Ogide, Ike Ofoegbu, Trevor Mbakwe, Ekene Ibekwe, Suleiman Braimoh; środkowi: Festus Ezeli, Olumide Oyedeji. Trenerem jest Will Voigt.

Typ PolskiKosz.pl: Ostatnie miejsce w grupie B. Nigeryjczycy są zmotywowani - wygrali mistrzostwa kontynentalne i zebrali najlepszy możliwy skład. Ale w starciach z Brazylią, Argentyną czy Chorwacją faworytami nie będą. Te zespoły mają swoje problemy i daleko im do czasów świetności, ale to wciąż drużyny grające przede wszystkim znacznie mądrzejszą koszykówkę niż reprezentanci Afryki. Niespodzianki się nie spodziewamy.

Terminarz grupy B:
7 sierpnia: Brazylia – Litwa, Chorwacja – Hiszpania, Nigeria – Argentyna
9 sierpnia: Hiszpania – Brazylia, Nigeria – Litwa, Argentyna – Chorwacja
11 sierpnia: Brazylia – Chorwacja, Nigeria – Hiszpania, Litwa – Argentyna
13 sierpnia: Argentyna – Brazylia, Litwa – Hiszpania, Chorwacja – Nigeria
15 sierpnia: Nigeria – Brazylia, Hiszpania – Argentyna, Litwa – Chorwacja

Bet365 - załóż konto i wygrywaj na igrzyskach >>
 

Stal skompletowała obwód - strzelbą będzie Porter Troupe

PLK | 27.07.2016 14:18

33-letni leworęczny Amerykanin, który ostatnio grał w lidze rumuńskiej, powinien być największym zagrożeniem Stali na obwodzie.

Bet365 - załóż konto i wygrywaj na igrzyskach >>

Porter Troupe ma 196 cm wzrostu i może występować zarówno na pozycji rzucającego, jak i niskiego skrzydłowego. Tym samym trener Stali Zoran Sretenović ma już całą formację obwodową - za rozgrywanie będzie odpowiadał Aaron Johnson, którego zmiennikiem będzie zapewne Tomasz Ochońko. Na pozycji nr 2 występować będzie właśnie Troupe, a w przypadku, gdy Amerykanin zostanie przesunięty na “trójkę”, jako rzucający może grać Kamil Chanas. Piątym graczem obwodowym będzie Mateusz Zębski.

Tropue nie ma CV, w którym widnieją dobre uczelnie lub silne ligi europejskie - grał na uczelniach Portland oraz Warner Pacific College, potem występował w Libanie, na Cyprze oraz w Rumunii. W minionym sezonie w zespole CS Energia zdobywał średnio 13.1 punktu, miał po 2.9 zbiórki oraz asysty, a po przeniesieniu się do Steauy CSM rzucał po 16.0 punktu, miał po 3.1 asysty. Występował też w FIBA Europe Cup w barwach CS Energia - w 12 meczach notował po 16.2 punktu oraz 4.3 asysty.

Troupe umie zagrać efektownie, dobrze czuje się z piłką, jako zawodnik, który kreuje własne akcje, wchodzi pod kosz. Potrafi też rzucić z dystansu. W lidze rumuńskiej dwukrotnie grał w Meczu Gwiazd, w 2016 roku został nawet MVP tego spotkania.

Bet365 - załóż konto i wygrywaj na igrzyskach >>

Fot. Wikimedia Commons
 

Najciekawsze tweety