Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

Marcin Teklak

Data urodzenia: 12.10.1977 (39)
Wzrost: 193 cm
Obywatelstwo: POL
Pozycja: skrzydłowy

REKLAMA

0,00 PUNKTÓW NA MECZ
0,00 ASYSTY NA MECZ

PRZEBIEG KARIERY

- 2006-2007 MKS Piotrówka Radom (POL)
- 2007-2008 Rosasport Radom (POL)

REKLAMA

0

NBA: Spacerek Spurs w Miami, szczęście Wizards

NBA | 10.02.2016 06:06

Drużyna San Antonio Spurs nie miała większych problemów z pokonaniem w wyjazdowym spotkaniu ekipy Miami Heat. Natomiast zespół Washington Wizards do ostatnich sekund musiał walczyć o zwycięstwo w Madison Square Garden. 

Jednym z najciekawiej zapowiadających się pojedynków minionej nocy na parkietach NBA był mecz pomiędzy Miami Heat, a San Antonio Spurs. Trzykrotni mistrzowie NBA podejmowali na własnym parkiecie pięciokrotnych triumfatorów pucharu Larry O'Briena. 

Tym spotkaniem gospodarze chcieli udowodnić, że ostatnie niepowodzenie w pojedynku z Los Angeles Clippers (93:100), to tylko drobny wypadek przy pracy. Jednak będący ostatnio w znakomitej dyspozycji (cztery zwycięstwa z rzędu) Spurs szybko pozbawili ich marzeń o końcowym zwycięstwie. Po pierwszej dość niemrawej pierwszej kwarcie w wykonaniu drugiej siły NBA. W kolejnych trzech odsłonach rywalizacji ekipa Ostróg była już widocznie lepsza i zasłużenie wywiozła z gorącego Miami wygraną 119:101.    Jak w większości zwycięskich spotkań w tym sezonie, tak i w tym San Antonio Spurs całkowicie zdominowali walkę w polu trzech sekund. Goście tylko w pierwszej połowie zdobyli aż 16 punktów drugiej szansy, przy zerowym dorobku ich rywali w tym aspekcie. Na przestrzeni całego meczu Spurs odnotowali także 43 zbiórki oraz zdobyli aż 58 punktów z pola trzech sekund.    Pod względem indywidualnym w zespole ze stanu Teksas najlepiej wypadł LaMarcus Aldridge. Podstawowy silny skrzydłowy Spurs zanotował na swoim koncie 28 punktów (10/16 z gry), cztery asysty, cztery zbiórki i blok. Po przerwie w ataku uaktywnił się również Kawhi Leonard, który zakończył mecz z dorobkiem 23 punktów, dziewięciu zbiórek, czterech asyst, trzech przechwytów i jednym blokiem.    W szeregach gospodarzy szczególnie wyróżniał się Dwyane Wade, który miał 20 punktów (9/12 z gry), pięć asysty i przechwyt. 18 „oczek”, ale też siedem strat zanotował Chris Bosh. Natomiast wszędobylski, Hassan Whiteside zapisał na swoim koncie 14 punktów, sześć zbiórek i dwa bloki.   

Miami Heat - San Antonio Spurs 101 : 119

(24:20, 23:34, 28:31, 26:34)

    Sporo szczęścia za to ostatniej nocy miał Marcin Gortat i jego zespół, Washington Wizards, który wybrał się do Madison Square Garden na pojedynek z New York Knicks. Początkowo nic nie wskazywało na to, że będzie to aż tak bardzo wyrównane spotkanie. Ponieważ w dwóch pierwszych kwartach goście całkowicie kontrolowali przebieg gry. Schodząc na przerwę z – teoretycznie – bezpiecznym prowadzeniem 63:50. Jednakże w trzeciej kwarcie Wizards zupełnie stracili koncentracje i całkowicie oddali inicjatywę swoim przeciwnikom. Knicks prowadzeni przez duet: Carmelo Anthony – Kristaps Porzingis wygrali tą część gry w stosunku 33:20 i doprowadzili do remisu po 83. Ostatni odsłona meczu była już prowadzona w tempie punkt za punkt. Ale ostatecznie z tego pojedynku zwycięsko wyszli Czarodzieje, których do wygranej 111:108 poprowadził niesamowity John Wall.    Lider gości zapisał na swoim koncie 28 punktów, 17 asyst, pięć zbiórek oraz przechwyt. Wracający do dobrej formy Bradley Beal miał 26 punktów. Natomiast nasz jedynak w NBA – Marcin Gortat zakończył mecz z dorobkiem 14 punktów (6/9 z gry), 10 zbiórek, dwóch bloków, jednej asysty, spędzając na parkiecie 28 minut.    Tymczasem w drużynie Knicks najlepiej zaprezentował się Carmelo Anthony, który legitymował się imponującym dorobkiem w postaci 33 punktów, 13 zbiórek, dwóch asysty i dwóch bloków. Po za popularnym „Melo” w ekipie gospodarzy na wyróżnienie z pewnością zasłużył także debiutant – Kristaps Porzingis, który miał 20 punktów, pięć zbiórek, trzy asysty oraz trzy bloki.   

New York Knicks - Washington Wizards 108 : 111

(21:35, 29:28, 33:20, 26:34)

 

Golden State Warriors - Houston Rockets 123 : 110

(42:27, 27:39, 24:27, 30:17)

Milwaukee Bucks - Boston Celtics 112 : 111

(26:30, 27:24, 40:20, 19:37)

Dallas Mavericks - Utah Jazz 119 : 121

(29:21, 29:30, 29:27, 23:32)

 
0

PLK: Różnica klas w Radomiu

PLK | 09.02.2016 22:08

To nie był mecz godny Tauron Basket Ligi. Rosa Radom nie musiała się wiele napracować by rozpracować Start Lublin. Gospodarze wygrali pewnie 94:47 - w zaległym spotkaniu 14. kolejki. 

fot. P. Nowak

Goście do ósmej minuty meczu byli zespołem, który potrafił nawiązać walkę z Rosą. Punktował z dystansu Nick Kellogg, a spod kosza Jarosław Trojan i Grzegorz Małecki. Problemy lublinian rozpoczęły się od drugiej kwarty. Gospodarze narzucili szybsze tempo dzięki czemu uzyskali kilku punktową przewagę. 

25 punktów dla Rosy rzucił C.J. Harris, 17 Torey Thomas. W Starcie żaden z graczy nie przekroczył dwucyfrowego dorobku punktowego. W współczynniku (-/+) najgorzej wypadł Marcin Salamonik - 40.

Rosa ma bilans 15-4, Start 3-17.

Rosa Radom - Start Lublin 94 : 47

(22:15, 15:12, 33:14, 24:6)

 

0

PLK: Siarka - Czarni w obiektywie

PLK | 09.02.2016 01:29

Energa Czarni Słupsk pokonali Siarkę Tarnobrzeg 83:71 w meczu Tauron Basket Ligi. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć ze spotkania, ich autorem jest Tomasz Sokołowski.

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii.

 

 

Najciekawsze tweety