Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

Marta Dydek

Data urodzenia: 11.03.1982 (34)
Wzrost: 195 cm
Obywatelstwo: POL
Pozycja: center

REKLAMA

0,00 PUNKTÓW NA MECZ
0,00 ASYSTY NA MECZ

PRZEBIEG KARIERY


1997-2001 SMS PZKosz Warszawa
2001-2005 Universidad de Texas El Paso (USA)
2005-2007 Adecco Estudiantes (ESP)
2007-2009 Alvargómez (ESP)
- 2008-2009 Valls Vane Lafarge (ESP)

REKLAMA

Ty Lawson na ratunek Sacramento

NBA | 29.08.2016 09:33

Sacramento Kings musieli jakoś załatać zlekceważoną wcześniej dziurę na pozycji rozgrywającego i postanowili w tej sprawie zwrócić się do niechcianego w innych klubach Ty’a Lawsona.

Dopiero co pisaliśmy o sytuacji w Cleveland i rozgrywających, którzy wciąż są dostępni na rynku. Ich grono właśnie pomniejszyło się o kolejnego, i to jednego z lepszych, którzy jeszcze się ostali, zawodnika. Ty Lawson doszedł bowiem do porozumienia z Sacramento Kings, którzy zaoferowali mu roczny kontrakt.

Pierwsze informację podało niezastąpione The Vertical. Szczegóły umowy nie są na razie znane, ale można się domyślać, że po nieudanych epizodach w Houston i Indianapolis przyjdzie mu zagrać za tzw. minimum dla weterana. Z działaczami i sztabem trenerskim Kings spotkał się w sobotę. Na początku tygodnia miał jeszcze umówione spotkanie z New Orleans Pelicans, ale po tym, jak w niedzielę dostał ofertę z Sactown, postanowił nie odwlekać sprawy i od razu zdecydował się na grę u boku DeMarcusa Cousinsa.

Decyzja zawodnika wydaje się oczywista. Po odejściu Rajona Rondo i Setha Curry’ego Kings mieli spory problem z pozycją rozgrywającego, o którym pisaliśmy przy okazji podsumowania ich wakacyjnych poczynań, i w ich barwach może on liczyć na zdecydowanie większą liczbę minut. W Nowym Orleanie musiałby o nie walczyć z Jrue Holiday’em, E’Twaunem Moorem i Langstonem Galloway’em.

Lawson jeszcze niedawno delikatnie ocierał się o poziom All-Star, notując w rozgrywkach 2014/15 średnie na poziomie 15,2 pkt. i 9,6 as. w 35,5 minuty na parkiecie. Jego notowania drastycznie obniżyły jednak wybryki związane z nadużywaniem alkoholu. Ostatecznie szansę postanowili dać mu Houston Rockets, ale pomysł okazał się bardzo chybiony. Po wykupieniu kontraktu wystąpił jeszcze w 13 meczach w szeregach Indiana Pacers. Tam jednak grał jeszcze mniej i z jeszcze gorszym skutkiem.

Mimo wszystko to wciąż zawodnik, który przy odpowiedniej postawie może okazać się użyteczny. Tym bardziej przy trenerze kalibru Dave’a Joergera, który od nowego sezonu będzie prowadził zespół z Kalifornii. Czas pokaże, czy w wieku 28 lat zdoła jeszcze reaktywować swoją bądź co bądź nie najgorszą przecież karierę.

fot. wikimedia commons

Mateusz Ponitka - kończy 23 lata, a już sporo osiągnął

Kadra | 29.08.2016 08:32

W poniedziałek 29 sierpnia czołowy polski skrzydłowy obchodzi 23. urodziny. Osiągnięć i medali już ma jednak dużo więcej niż sporo starsi od niego koszykarze.

Z grona srebrnych medalistów świata do lat 17 z 2010 roku, to właśnie Mateusz Ponitka najszybciej rozpoczął zawodową karierę. Wcześniej, jeszcze w 2010 roku, został MVP kampu Basketball Without Borders, rok później był najlepszym strzelcem drużyny Reszty Świata podczas Nike Hoop Summit w Portland.

W sezonie 2011/12 zadebiutował w PLK, wystąpił w Meczu Gwiazd, a po przenosinach z AZS Politechniki do Asseco Prokomu jeszcze w trakcie tamtego sezonu, po raz pierwszy został mistrzem Polski. W następnych rozgrywkach zadebiutował w Eurolidze. W 2013 roku, w wieku 20 lat, podpisał kontrakt z Telenetem Ostenda, z którym dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Belgii.

W minionym sezonie występował w Stelmecie Zielona Góra, z którym wywalczył kolejne, swoje czwarte mistrzowskie złoto i został MVP rozgrywek. Dobra gra w Eurolidze i Eurocup dała Ponitce Eurocup Rising Star Trophy oraz transfer do Pinaru Karsiyaka, jeszcze niedawnego mistrza ligi tureckiej, jednej z dwóch najlepszych w Europie.

Jest jeszcze reprezentacja, w której Ponitka wystąpił na dwóch EuroBasketach w 2013 i 2015 roku. Na tej drugiej imprezie był już jednym z liderów drużyny, grał efektownie i skutecznie. Błyszczał już w 2014 roku w eliminacjach - w końcówce pierwszego meczu z Niemcami, to jego trafienia z wolnych zapewniły Polakom wygraną.

Adam Wójcik, Maciej Zieliński i Andrzej Pluta, czyli najlepsi koszykarze poprzedniego pokolenia, w wieku 23 lat razem mieli dwa złote, trzy srebrne i dwa brązowe medale zdobywane w Polsce. Dopiero zaczynali zmieniać kluby i odgrywać istotne role w reprezentacji. W latach 90. europejska koszykówka działała na innych zasadach niż teraz, ale to pokazuje, na jakim etapie kariery jest już Ponitka.

29 sierpnia urodziny w reprezentacji ma jednak nie tylko Ponitka - obchodzi je także trener Mike Taylor. W tym roku Amerykanin kończy 44 lata, a najbardziej aktualnymi życzeniami dla niego i dla Ponitki, będzie pewny awans na EuroBasket.

Eliminacje zaczynają się 31 sierpnia - pierwszy mecz rozegramy we Włocławku z Portugalią.

Fot. Andrzej Romański/PZKosz
 

Utah Jazz 2016/17 – to ma być sezon Haywarda i spółki

NBA | 28.08.2016 19:13

Gordon Hayward, Derrick Favors i Alec Burks, od kiedy są w lidze, tylko raz zdołali awansować do play-off, a tam już na starcie gładko polegli z San Antonio Spurs. Utah Jazz mają jednak za sobą całkiem owocne wakacje, które pozwalają mieć nadzieję na nieco dłuższy sezon 2016/17.

Najważniejsza zmiana:
Przede wszystkim w Salt Lake City odnotowano minimalne straty w ludziach. Z klubu latem odeszli jedynie Trey Burke oraz Trevor Booker. Pierwszy po obiecującym początku kariery w NBA spisywał się poniżej oczekiwań. Drugi może imponować charakterem, ale wsparciem był co najwyżej przeciętnym (średnio 5,9 pkt. przy 49% z gry w 21 minut) i nie było większego sensu, aby trzymać go w składzie.

Zarówno po jednym, jak i drugim nikt nie powinien płakać. Jazz pozyskali z Pacers George’a Hilla, którego obecność pozwoli na spokojny powrót do formy Dante Exumowi. Pod koszem natomiast lukę uzupełni przechwycony od czyszczących budżet Spurs Boris Diaw. Dodatkowo dobrą radą, zimną krwią i pewnym rzutem w kluczowych momentach młodzież Quina Snydera wesprze Joe Johnson, który po przejściu do Heat notował średnio 13,4 pkt. na najlepszej w karierze 52-procentowej skuteczności z gry (41,7% z dystansu, drugi wynik w karierze).

Jego będziemy oglądać:
Rudy Gobert
– to będzie jego czwarty sezon na parkietach NBA. Do tej pory notował stały progres i wyrósł na jednego z bardziej obiecujących środkowych w lidze. Minione rozgrywki nieco to wszystko przyhamowały. Stracił 21 spotkań m.in. ze względu na skręcenie więzadła piszczelowego w lewym kolanie, a Jazz znów nie awansowali do play-off, ale działacze nie mieli większego dylematu przy podejmowaniu opcji w jego debiutanckim kontrakcie na sezon 2016/17.

George Hill – generalny menedżer Dennis Lindsey oddał za niego prawa do 12. wyboru w tegorocznym drafcie. To jego ostatni rok kontraktu, ale dla Utah sprowadzenie go wydaje się świetnym rozwiązaniem. Dobrze broni, nie musi w nieskończoność klepać piłki, więc nie będzie miał problemu z oddaniem jej Haywardowi i pozwoli odzyskać odpowiedni rytm Exumowi.

Nie uwierzycie, ale…
Gordon Hayward
zrezygnował z gry na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro, aby lepiej przygotować się do nowych rozgrywek. Koledzy – Rudy Gobert i Joe Ingles – nie zdecydowali się na podobny ruch, ale ich obecność w drużynach narodowych znaczyła zdecydowanie więcej niż miałoby to miejsce w przypadku Amerykanina. 26-latek to jeden z trzech graczy, obok Favorsa i Burksa, którzy pomagali drużynie w awansie do play-off w 2012 roku i po tym, jak w czterech kolejnych sezonach zajmował z nią kolejno 9., 15., 11. i znów 9. miejsce w konferencjim w tym roku w końcu chce wrócić z nią do pierwszej ósemki.

Warto przy okazji zaznaczyć, że już niebawem Jazz czeka kilka ważnych decyzji, m.in. właśnie wobec Haywarda. Za rok ich obrońca najprawdopodobniej zrezygnuje bowiem z przysługującej mu w umowie opcji na kolejne rozgrywki i będzie oczekiwał sporej wypłaty. Podobnie jak Rudy Gobert i George Hill, którzy trafią na rynek jako wolni agenci (pierwszy z nich będzie zastrzeżony). Finansowo klub będzie wystarczająco elastyczny. Pytanie brzmi, czy obie strony będą przekonane do dalszej współpracy?

Odeszli: Trey Burke, Trevor Booker
Przyszli: Boris Diaw (wymiana ze Spurs), Joe Johnson (2 lata, 22 mln USD), George Hill (wymiana z Pacers i Hawks), Joel Bolomboy (52. numer draftu)
Typ PolskiKosz.pl: 7. miejsce w Konferencji Zachodniej

fot. wikimedia commons

Najciekawsze tweety