Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

Rafał Kulikowski

Data urodzenia: 08.09.1985 (31)
Wzrost: 204 cm
Obywatelstwo: POL
Pozycja: skrzydłowy

REKLAMA

8,55 PUNKTÓW NA MECZ
0,70 ASYSTY NA MECZ

PRZEBIEG KARIERY

- 2004-2009 Mispol Żubry Białystok (POL)
- 2010-2011 Spójnia Stargard Szczeciński (POL)
- 2011-2012 MKS Dąbrowa Górnicza (POL)
- 2012-2013 SKK Siedlce (POL)

STATYSTYKI ŚREDNIE

  za 2 za 3 za 1 zbiórki  
  M min c o % c o % c o % at. obr. tot. bl as prz str f pkt eval
2007/2008 (1L) 28 14.0 76 120 63.3 1 4 25.0 28 60 46.7 2.0 2.4 4.3 0.6 0.4 0.5 0.9 1.7 6.5 8.6
2008/2009 (1L) 29 22.9 102 185 55.1 0 2 0.0 49 86 57.0 2.5 3.3 5.8 1.3 0.6 0.6 1.4 2.3 8.7 11.5
2009/2010 (1L) 33 30.4 179 333 53.8 7 17 41.2 128 213 60.1 3.0 5.8 8.8 2.2 1.0 1.5 2.2 2.9 15.4 19.0
2009/2010 (PP) 2 25.0 5 13 38.5 0 1 0.0 3 6 50.0 0.5 2.0 2.5 0.5 0.5 1.5 1.0 2.0 6.5 4.5
2010/2011 (1L) 28 18.4 57 104 54.8 0 2 0.0 28 62 45.2 2.0 3.3 5.3 1.1 0.8 0.9 1.0 2.8 5.1 9.2
2010/2011 (PP) 2 23.0 8 12 66.7 0 0 0.0 0 2 0.0 2.0 4.0 6.0 1.0 1.0 1.5 1.5 2.5 8.0 13.0
2011/2012 (1L) 29 19.4 80 152 52.6 3 11 27.3 55 102 53.9 2.3 3.7 6.0 1.0 0.6 0.4 1.2 2.8 7.7 10.2
2012/2013 (1L) 29 17.0 50 117 42.7 0 0 0.0 18 44 40.9 2.1 3.0 5.1 0.3 0.7 0.5 1.1 2.3 4.1 6.4
2012/2013 (PP) 3 23.3 6 15 40.0 0 0 0.0 10 17 58.8 3.3 2.7 6.0 0.0 0.0 1.0 0.7 1.7 7.3 8.3
2013/2014 (1L) 29 21.4 78 142 54.9 0 0 0.0 37 70 52.9 3.1 4.7 7.8 1.0 0.4 0.6 1.7 2.4 6.7 11.4
2014/2015 (1L) 36 25.4 156 269 58.0 3 18 16.7 110 180 61.1 3.0 5.0 8.0 0.9 0.8 1.0 1.5 2.4 12.0 15.7
2015/2016 (1L) 26 24.2 87 175 49.7 5 17 29.4 51 83 61.4 3.8 4.6 8.4 0.8 1.0 1.2 1.6 2.1 9.2 14.0

STATYSTYKI SUMARYCZNE

  za 2 za 3 za 1 zbiórki  
  M min c o % c o % c o % at. obr. tot. bl as prz str f pkt eval
2007/2008 (1L) 28 392 76 120 63 1 4 25 28 60 47 55 66 121 17 11 13 26 48 183 240
2008/2009 (1L) 29 665 102 185 55 0 2 0 49 86 57 72 96 168 39 18 18 40 68 253 334
2009/2010 (1L) 33 1003 179 333 54 7 17 41 128 213 60 100 192 292 71 32 48 74 96 507 627
2009/2010 (PP) 2 50 5 13 38 0 1 0 3 6 50 1 4 5 1 1 3 2 4 13 9
2010/2011 (1L) 28 514 57 104 55 0 2 0 28 62 45 56 93 149 31 21 25 28 77 142 257
2010/2011 (PP) 2 46 8 12 67 0 0 0 0 2 0 4 8 12 2 2 3 3 5 16 26
2011/2012 (1L) 29 562 80 152 53 3 11 27 55 102 54 67 106 173 28 18 13 34 80 224 295
2012/2013 (1L) 29 492 50 117 43 0 0 0 18 44 41 62 87 149 9 21 15 32 67 118 187
2012/2013 (PP) 3 70 6 15 40 0 0 0 10 17 59 10 8 18 0 0 3 2 5 22 25
2013/2014 (1L) 29 622 78 142 55 0 0 0 37 70 53 91 135 226 30 12 18 50 70 193 332
2014/2015 (1L) 36 916 156 269 58 3 18 17 110 180 61 108 180 288 32 30 36 53 85 431 566
2015/2016 (1L) 26 630 87 175 50 5 17 29 51 83 61 99 120 219 21 27 31 41 54 240 365

REKORDY

Rekordy Sezon 2015/2016 (1L) Kariera *
Punkty 20 2 razy 27 vs. Miasto Szkła Krosno
Celne rzuty za 2 7 2 razy 12 vs. Miasto Szkła Krosno
Oddane rzuty za 2 14 vs. Noteć Inowrocław 18 vs. Miasto Szkła Krosno
Celne rzuty za 3 2 vs. SKK Siedlce 2 vs. SKK Siedlce
Oddane rzuty za 3 2 4 razy 2 11 razy
Celne rzuty za 1 9 vs. Legia Warszawa 9 3 razy
Oddane rzuty za 1 11 vs. Pogoń Prudnik 12 4 razy
Zbiórki w ataku 10 vs. Doral Nysa Kłodzko 10 vs. Doral Nysa Kłodzko
Zbiórki w obronie 9 vs. GKS Tychy 13 vs. Politechnika Warszawa
Zbiórki w sumie 17 vs. Doral Nysa Kłodzko 17 vs. Doral Nysa Kłodzko
Asysty 3 vs. ACK UTH Rosa Radom 5 2 razy
Przechwyty 3 4 razy 4 2 razy
Bloki 4 vs. ACK UTH Rosa Radom 6 2 razy
Minuty 32 vs. ACK UTH Rosa Radom 40 vs. Miasto Szkła Krosno
Evaluation 29 vs. SKK Siedlce 36 vs. Górnik Wałbrzych
(*) oznacza rekordy ze wszystkich sezonów i lig, które znajdują się w bazie danych PolskiKosz.pl

REKLAMA

Draymond Green – BALLS don’t lie

NBA | 25.05.2016 09:28

Fatalna postawa gracza, który spinał grę całego zespołu Warriors w ataku i obronie to jeden z głównych powodów olbrzymich kłopotów mistrza NBA w serii z Thunder.

Draymond Green zagrał beznadziejnie już w meczu numer 3 – także zresztą przegranym przez Warriors. Trafił 1 z 9 rzutów z gry i miał 4 straty. Frustrację wyładował na Stevenie Adamsie, niesławnym kopniakiem w krocze, za który zdaniem wielu obserwatorów powinien zostać zawieszony przez NBA. Nie został, wystąpił również w czwartym meczu i… był równie beznadziejny. A może nawet bardziej.

„Byłoby lepiej dla Warriors, gdyby liga go jednak zdyskwalifikowała" – szydzono powszechnie na twitterze w trakcie trwania spotkania. Kluczowy zawodnik Warriors kompletnie się znów pogubił i zagrał drugi z rzędu fatalny mecz. Tym razem miał aż 6 strat, trafił tylko 1 z 7 rzutów, a jego statystyka +/1 to fatalne -30.

Wiem, że energia całego zespołu zależy od mojej energii, a ja dziś na boisku byłem straszny. Muszę w końcu odpowiedzieć na krytykę – Green tradycyjnie po meczu brał winę za wysoką porażkę 94:118 na siebie, ale akurat w serii z Thunder zwykle kończy się tylko na jego gadaniu.

Sprawiedliwość po żenującym zachowaniu dopadła Greena, ale z niemocą w ostatnich meczach zmaga się również największa gwiazda Warriors, MVP sezonu Steph Curry. W czwartym meczu zaczął od fatalnej pierwszej kwarty (1-7), a potem – identycznie ja Green – zakończył mecz z 6 stratami. Trafił tylko niespotykane 6 z 20 rzutów - Nie dokucza mu już żadna kontuzja. Po prostu każdemu zawodnikowi, nawet najlepszemu na świecie, zdarza się gorszy dzień – tłumaczył Steve Kerr. Warriors mają zatem pecha, że akurat w takim momencie…

Bez Curry’ego i bez Greena w ich normalnej, rewelacyjnej formie Warriors nie mają szans na powrót ze stanu 1:3 z rozpędzonymi Thunder. Czasu na wyjście z dołka jest rekordowo niewiele. Czy jakimś cudem potwierdzi się jeszcze stara teoria o tym, że nigdy przedwcześnie nie można lekceważyć serca mistrza?

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

(fot Wikimedia Commons)

Thunder - tylko jeden mecz od finału NBA!

NBA | 25.05.2016 08:49

Russell Westbrook – maszyna nie do zdarcia. Na jego 36 punktów i triple-double Warriors znów nie mieli odpowiedzi. Oklahoma rozbiła mistrzów 118:94 i w finale Zachodu prowadzi już 3:1.

Lada chwila możemy być świadkami jednej z największych sensacji w historii NBA – Warriors, drużyna, która w trakcie sezonu regularnego pobiła wszelkie rekordy, w tym zanotowała niezwykły bilans zwycięstw 73-9, stoi nad przepaścią i z meczu na mecz wygląda coraz gorzej. Jak to możliwe?

Na tle Warriors niemal wszyscy gracze Thunder stali się… Russellami Westbrookami. Wyglądają na bardziej atletycznych i bardziej zdeterminowanych od zawodników Golden State. Wyszli na ten mecz z taką pasją, że goście już w pierwszej kwarcie zanotowali 7 strat i złapali wiele fauli, które potem wpłynęły na jakość ich gry w obronie.

To był jeszcze jeden niezwykły mecz niezwykłego zawodnika, jakim jest Westbrook. Już do przerwy miał na koncie 29 punktów i 9 asyst, a skończył spotkanie z pięknymi statystykami 36 punktów, 11 zbiórek i 11 asyst. Thunder rozgromili rywala, choć wcale nie najlepiej rzucało się drugiemu z ich liderów. Kevin Durant na punkty zamienił tylko 8 z 24 rzutów, ale i tak 26 oczek uzbierał, trafiając też jeden z ważniejszych rzutów w całym meczu, trójkę w czwartej kwarcie.

Co zrobiło różnicę? Nieoczekiwanie to Thunder potrafili wycisnąć maksa ze swoich zawodników drugiego planu. Rewelacyjny mecz akurat w takim momencie zagrał Andre Roberson (17 pkt., 12 zbiórek), ważnym elementem także ataku był Serge Ibaka, znów coś dorzucił Dion Waiters.

Tymczasem u gości, przy fatalnym dniu Stepha Curry’ego, nie pojawił się nikt, kto mógł go zastąpić – Barnes i Iguodala nie są w tej serii za bardzo wykorzystywani w ataku Warriors. Znów kompletnie zawiódł negatywny bohater serii Draymond Green (1-7 z gry, 6 strat). Przebłysk geniuszu pokazał Klay Thompson, rzucając w trzeciej kwarcie 19 punktów z rzędu i niemal w pojedynkę odrabiając straty, ale także on dodał do tego niewiele więcej, cierpiąc na ławce za faule łapane na niesamowitym Wesbrooku.

Oczywiście, rywalizacja jeszcze się nie skończyła, a taki zespół jak Golden State jest w stanie wygrać 3 mecze z rzędu. Jednak obraz gry na boisku jest taki, że bardzo trudno sobie wyobrazić, iż rozpędzeni Thunder roztrwonią przewagę 3:1. Następny, piąty mecz odbędzie się w Oakland, w nocy z czwartku na piątek polskiego czasu. Czy katastrofa mistrzów stanie się faktem?

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

(fot Wikimedia Commons)

 

DeMare DeRozan – dzień przed meczem rzucał do 1 w nocy!

NBA | 24.05.2016 18:31

Jeden z liderów Toronto Raptors w tych playoff z meczu na mecz gra coraz lepiej i coraz skuteczniej. Niewiele osób wie, że to efekt tytanicznej pracy.

Czwarty mecz serii Raptors – Cavs, zwycięski dla drużyny z Kanady (jest 2:2), był koncertem dwóch aktorów. Kyle Lowry zdobył 35 punktów, a DeMare DeRozan był równie znakomity – dodał 32 oczka, przy świetnej skuteczności z gry 14-23 (61%), z czym przecież tak często w tym sezonie miewał problemy.

Jaka jest tajemnica rewelacyjnego występu strzelca Raptors? Jak podaje serwis Cleveland.com, koszykarz dzień przed tym spotkaniem, spodziewając się twardej obrony LeBrona Jamesa, postanowił zrobić sobie nadzwyczajny trening strzelecki. Oddanie 1000 rzutów zajęło mu ok. 2.5 godziny i skończyło się ok. 1 w nocy.

- Potrzebowałem znaleźć swój rytm. To, że potrafisz tańczyć, wcale nie oznacza jeszcze, że nie powinieneś regularnie trenować nowych kroków – podsumował poetycko, pytany przez dziennikarzy o ten dodatkowy trening.

W trwającej serii z Cavs DeRozan zdobywa średnio 26 punktów na spotkanie, w obu meczach w Toronto rzucił po 32 punkty. Jego skuteczność z gry w finale Wschodu wynosi doskonałe 55%. W sezonie zasadniczym było to 44.6%. Teraz wiecie, skąd się to bierze…

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

fot. (wikimedia commons)

Najciekawsze tweety