Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

Emil Podkowiński

Data urodzenia: 09.05.1988 (27)
Wzrost: 194 cm
Obywatelstwo: POL
Pozycja: skrzydłowy

REKLAMA

8,40 PUNKTÓW NA MECZ
1,04 ASYSTY NA MECZ

PRZEBIEG KARIERY

- 2004-2007 AZS Radom (POL)
- 2008-2012 Rosasport Radom (POL)
- 2012-2013 GTK Flour Britam Gliwice (POL)

STATYSTYKI ŚREDNIE

  za 2 za 3 za 1 zbiórki  
  M min c o % c o % c o % at. obr. tot. bl as prz str f pkt eval
2005/2006 (1L) 14 8.1 12 27 44.4 0 4 0.0 12 17 70.6 0.3 0.2 0.5 0.0 0.1 0.1 0.6 1.4 2.6 1.0
2008/2009 (2L) 25 17.8 53 88 60.2 6 21 28.6 26 36 72.2 0.7 1.7 2.4 0.0 0.7 0.6 1.2 1.7 6.0 6.2
2009/2010 (PP) 5 27.2 16 30 53.3 1 5 20.0 12 19 63.2 1.2 4.0 5.2 0.2 2.4 0.0 1.2 2.4 9.4 11.0
2009/2010 (2L) 29 24.9 117 176 66.5 7 36 19.4 48 74 64.9 1.2 2.9 4.1 0.2 1.0 0.8 1.4 2.1 10.4 11.2
2010/2011 (1L) 27 13.6 47 96 49.0 2 9 22.2 22 35 62.9 0.4 1.7 2.1 0.1 0.6 0.3 0.8 1.5 4.5 4.2
2010/2011 (PP) 2 23.5 14 17 82.4 1 2 50.0 3 3 100.0 0.0 5.0 5.0 0.5 2.0 0.5 1.0 1.0 17.0 22.0
2011/2012 (1L) 32 12.8 47 85 55.3 1 7 14.3 14 31 45.2 0.9 1.0 1.9 0.0 0.5 0.3 0.8 2.0 3.5 3.5
2011/2012 (2L) 2 19.0 6 9 66.7 0 0 0.0 11 12 91.7 2.0 1.5 3.5 0.0 0.5 1.0 2.0 2.0 11.5 12.5
2012/2013 (PP) 1 30.0 3 6 50.0 0 0 0.0 3 6 50.0 2.0 5.0 7.0 1.0 2.0 4.0 1.0 1.0 9.0 16.0
2012/2013 (2L) 22 27.2 89 158 56.3 5 18 27.8 96 119 80.7 1.5 2.2 3.6 0.1 1.3 0.9 2.5 2.7 13.1 11.7
2013/2014 (PP) 3 23.0 9 17 52.9 0 0 0.0 3 4 75.0 1.0 2.7 3.7 0.3 1.7 1.3 2.0 2.0 7.0 9.0
2013/2014 (2L) 28 28.9 136 227 59.9 3 15 20.0 82 103 79.6 2.2 2.6 4.8 0.3 2.0 0.7 2.4 2.9 13.0 13.9
2014/2015 (1L) 8 24.4 24 47 51.1 2 6 33.3 13 23 56.5 1.6 2.3 3.9 0.0 0.9 0.4 1.0 3.4 8.4 7.9
2014/2015 (2L) 12 29.7 75 128 58.6 3 8 37.5 30 39 76.9 2.3 2.8 5.1 0.1 2.0 0.8 2.1 2.5 15.8 16.1

STATYSTYKI SUMARYCZNE

  za 2 za 3 za 1 zbiórki  
  M min c o % c o % c o % at. obr. tot. bl as prz str f pkt eval
2005/2006 (1L) 14 113 12 27 44 0 4 0 12 17 71 4 3 7 0 1 2 8 19 36 14
2008/2009 (2L) 25 445 53 88 60 6 21 29 26 36 72 18 43 61 1 17 16 30 42 150 155
2009/2010 (PP) 5 136 16 30 53 1 5 20 12 19 63 6 20 26 1 12 0 6 12 47 55
2009/2010 (2L) 29 723 117 176 66 7 36 19 48 74 65 35 83 118 5 30 22 40 60 303 324
2010/2011 (1L) 27 366 47 96 49 2 9 22 22 35 63 11 45 56 2 17 8 22 40 122 114
2010/2011 (PP) 2 47 14 17 82 1 2 50 3 3 100 0 10 10 1 4 1 2 2 34 44
2011/2012 (1L) 32 408 47 85 55 1 7 14 14 31 45 30 32 62 0 15 11 25 64 111 113
2011/2012 (2L) 2 38 6 9 67 0 0 0 11 12 92 4 3 7 0 1 2 4 4 23 25
2012/2013 (PP) 1 30 3 6 50 0 0 0 3 6 50 2 5 7 1 2 4 1 1 9 16
2012/2013 (2L) 22 599 89 158 56 5 18 28 96 119 81 32 48 80 2 28 19 56 60 289 257
2013/2014 (PP) 3 69 9 17 53 0 0 0 3 4 75 3 8 11 1 5 4 6 6 21 27
2013/2014 (2L) 28 810 136 227 60 3 15 20 82 103 80 62 72 134 8 56 19 66 80 363 390
2014/2015 (1L) 8 195 24 47 51 2 6 33 13 23 57 13 18 31 0 7 3 8 27 67 63
2014/2015 (2L) 12 356 75 128 59 3 8 38 30 39 77 27 34 61 1 24 10 25 30 189 193

REKORDY

Rekordy Sezon 2014/2015 (2L) Kariera *
Punkty 23 vs. AZS Częstochowa 24 vs. MOSiR Cieszyn
Celne rzuty za 2 10 vs. AZS Częstochowa 10 2 razy
Oddane rzuty za 2 14 2 razy 15 2 razy
Celne rzuty za 3 1 3 razy 1 31 razy
Oddane rzuty za 3 3 vs. AZS Częstochowa 3 11 razy
Celne rzuty za 1 6 vs. WKK Wrocław 12 vs. AZS AWF Katowice
Oddane rzuty za 1 7 2 razy 14 vs. AZS AWF Katowice
Zbiórki w ataku 7 vs. SKM Muszkieterowie Nowa Sól 7 vs. SKM Muszkieterowie Nowa Sól
Zbiórki w obronie 6 vs. SKM Muszkieterowie Nowa Sól 8 2 razy
Zbiórki w sumie 13 vs. SKM Muszkieterowie Nowa Sól 13 vs. SKM Muszkieterowie Nowa Sól
Asysty 5 vs. MKS Kalisz 7 vs. Śląsk II Wrocław
Przechwyty 2 2 razy 5 vs. Doral Nysa Kłodzko
Bloki 1 vs. MKS Kalisz 2 vs. Śląsk II Wrocław
Minuty 38 vs. MOSiR Cieszyn 40 4 razy
Evaluation 26 vs. WKK Wrocław 31 2 razy
(*) oznacza rekordy ze wszystkich sezonów i lig, które znajdują się w bazie danych PolskiKosz.pl

REKLAMA

0

Jak było w lutym? - Ranking Tauron Basket Ligi

PLK | 02.03.2015 22:27

Rozgrywki ligowe w lutym przebiegły w cieniu Pucharu Polski. Mimo to przedstawiamy w telegraficznym skrócie ranking sił minionego miesiąca. 

1. Rosa Radom (2-0)

Rosa w lutym rozegrała tylko dwa spotkania ligowe. Poza tym dotarła aż do finału Pucharu Polski, w którym uległa Stelmetowi Zielona Góra. Ponad to w rozgrywkach ligowych radomianie pokonali mistrzów Polski – PGE Turów Zgorzelec i zajmują obecnie piątą lokatę w tabeli Tauron Basket Ligi. Rosie na dobre wyszło zatrudnienie Mike’a Taylora, który w trzech spotkaniach ligowych notował średnio blisko 19 punktów na mecz i z miejsca stał się liderem zespołu.

Plus miesiąca: Mike Taylor
Minus miesiąca: -

2. Energa Czarni Słupsk (2-0)

Słupszczanie zagrali w lutym zaledwie dwa spotkania ligowe, ale z obu potrafili wyjść zwycięsko. Energa najpierw rozprawiła się ze Śląskiem Wrocław, a następnie pokonała AZS Koszalin. Czarni zagrali także w turnieju finałowym Pucharu Polski, gdzie pokonali PGE Turów Zgorzelec, by potem przegrać z Rosą Radom. Na pochwały zasłużył nowy podkoszowy w Słupsku – Drago Pasalić, który pokazał, że będzie ogromnym wzmocnieniem dla zespołu.

Plus miesiąca: Drago Pasalić
Minus miesiąca: Łukasz Seweryn

3. Anwil Włocławek (2-0)

Anwil wygrał oba swoje spotkania w lutym, jednak we Włocławku nikt nie ma ochoty na świętowanie. Rottweilery mierzyły się bowiem z Wilkami Morskimi Szczecin i Polpharmą Starogard Gdański i w obu tych spotkaniach zwycięstwo było kwestią otwartą do ostatnich sekund. Z Wilkami Anwil wygrał różnicą jednego punktu, zaś z Polpharmą różnicą dwóch oczek. Włocławianie toczyli bój o zachowanie szans na udział w fazie play-off, jednak styl gry podpowiada, że najlepsza ósemka ligi to w stolicy Kujaw odległy temat.

Plus miesiąca: Konrad Wysocki
Minus miesiąca: Arvydas Eitutavicius

4. Polski Cukier Toruń (2-0)

Torunianie w tym miesiącu mogą się pochwalić trzema meczami bez porażki, w tym jednym z Turowem. Ta wspaniała dyspozycja ostatnich meczy zbliżyła ich znacznie do górnej połówki tabeli. Kręcą się wokół 8. miejsca w tabeli i każdy kolejny mecz może zaważyć o udziale w ćwierćfinałach. Na pochwałę niewątpliwie zasługuje Franklin, który w ogóle nie zawodzi swoich kolegów z drużyny. Ale to, co jest dużym atutem Twardych Pierników, to niewątpliwe zgrana ekipa jaką się stali. Nie opierają się na jednym zawodniku. Na początku sezonu można było odnieść wrażenie, ze świetna dyspozycja Corbetta jest dużym czynnikiem wpływającym na zespół z Grodu Kopernika. Ale ostatni mecz najdobitniej pokazał, ze już tak nie jest. Amerykanin zdobył ledwie 1 punkt, ale to nie przeszkodziło w wygranej. W tym meczu, z Dąbrową Górniczą nieoczekiwanie wspaniałe zawody rozegrał wchodzący z ławki Comagic rzucając aż 22 punkty. Ten miesiąc to dwa wygrane z beniaminkami i z aktualnymi mistrzami, ale co jest najważniejsze - znaczne przybliżenie do udziału w play-offs.

Plus miesiąca: Will Franklin
Minus miesiąca: -

5. AZS Koszalin (3-1)

Akademicy miniony miesiąc z pewnością mogą zaliczyć do udany. Pomimo dość napiętego grafiku potrafili oni wygrać trzy z czterech meczów w ramach Tauron Basket Ligi. Gromiąc Trefl Sopot 61:90 i Jezioro Tarnobrzeg 102:75 oraz wykradając wygraną Stelmetowi 72:71. Ale przegrali też jeden z najbardziej prestiżowych spotkań w sezonie, czyli Derby Pomorza Środkowego. Ponieważ w Słupsku upokorzyli ich miejscowi Czarni, którzy pokonali AZS 84:76. Koszalinianie blado zaprezentowali się także podczas Gdynia Basket Cup, z którego wyeliminowali ich Wicemistrzowie Polski. Mimo to wciąż w znakomitej dyspozycji jest Qyntel Woods, który w ostatnim miesiącu notował statystyki na poziomie 22 punktów oraz ośmiu zbiórek.

Plus miesiąca: Qyntel Woods
Minus miesiąca: Piotr Dąbrowski

6. Stelmet Zielona Góra (2-1)

Lider ligi - w minionym miesiącu bilans 2-1, lecz nie można zapominać o Pucharze Polski, który zdobyli pokonując 3 silne drużyny w jednym tygodniu. Formą zachwyca Hosley. Jeżeli ktoś na początku sezonu zaczynał wątpić w przydatność Amerykanina, teraz powinien zamilknąć. Mimo, ze potrafią mu się zdarzyć słabsze pojedyncze mecze, to jednak zazwyczaj kibice mogą na nim polegać. W rozgrywkach Pucharu formą błysnął Przemek Zamojski, co pokazuje, ze może on być bezcennym graczem, gdy przyjdzie co do czego. Zielona Góra w tym momencie gra świetną koszykówkę i każdy ich następny rywal ma ból głowy, co zrobić, by powstrzymać zespół z Grodu Bachusa.

Plus miesiąca: Russell Robinson
Minus miesiąca: Chevon Troutman

7. Jezioro Tarnobrzeg (2-1)

Jak tu nie kochać chłopaków z Tarnobrzegu. Zespół z Podkarpacia wygrał w lutym dwa mecze, raz przegrał dotkliwie w Koszalinie. Dobre rezultaty Jeziora były w głównej mierze zasługą Dominique Johnsona. Amerykanina w Polsce już nie ma, jest z kolei Keion Bell. W pierwszym meczu co prawda nie zachwycił, ale jego popisy dostępne na youtube nie mogą podważać jego umiejętności.

Plus miesiąca: Dominique Johnson
Minus miesiąca: brak

8. Asseco Gdynia (1-2)

Luty – to z pewnością nie był miesiąc gdynian, którzy kolejny raz pokazali wszystkim, że są zespołem o dwóch twarzach. Znakomici przed własną publicznością, za to fatalni na wyjazdach. Podopieczni Davida Dedka przegrali w Szczecnie z będącymi w przebudowali Wilkami Morskimi 69:67 oraz w Zielonej Górze ze Stelmetem 85:66. Ale na osłodę niezbyt udanego miesiąca pokonali we własnej hali w bardzo prestiżowym meczu Trefl Sopot 89:81. A najlepsze spotkanie w tym sezonie rozegrał Filip Matczak, który zdobył aż 23 punkty. Jednak to zwycięstwo tylko na chwilę poprawiło humory w Gdyni. Ponieważ jako gospodarze Gdynia Basket Cup zupełnie zawiedli i odpadli już w ćwierćfinale. Więc wygląda na to, że jeszcze sporo ciężkiej pracy przed zespołem z nad morza.

Plus miesiąca: Ovidijus Gadlikas
Minus miesiąca: Lazar Radosavljević

9. Polfarmex Kutno (2-3)

Kutno w minionym miesiącu żałuje zapewne głównie jednego meczu - przegranej z Dąbrową Górniczą. Gdyby nie to, można by powiedziec, że wykonali plan minimum wygrywając z innymi zeszłorocznymi pierwszoligowcami, a przegrywając z Turowem oraz Śląskiem. Aktualnie zajmuja 8. miejsce w tabeli, jednak tuż, tuż za plecami mają Sopot, Włocławek czy rozpędzony Toruń. W ostatnim meczu we Wrocławiu mieli problemy ze znalezieniem odpowiedniego rytmu rzucając na skuteczności z gry na poziomie 37,1%. W lutym po raz pierwszy przytrafiły się słabsze mecze liderowi ekipy - Kwamain Mitchellowi. Dwukrotnie - po raz pierwszy i drugie w sezonie nie zdobył co najmniej 10 punktów.

Plus miesiąca: Patrik Auda
Minus miesiąca: Kevin Fletcher

10. PGE Turów Zgorzelec (2-2)

Turów długi okres czasu od początku sezonu legitymowal się nieskazitelnym bilansem. Luty to kolejne dwie porażki PGE, w tym nieoczekiwana na własnym terenie z Twardymi Piernikami. Czyżby dodatkowa gra w Pucharach Europejskich dawał się we znaki? Po dwóch porażkach podrażnieni mistrzowie rzucili Polpharmie aż 126 punktów. Co prawda ten wynik padł w meczu z jednym z outsiderów ligi, ale jednak zasługuje na pochwalę wyczyn zawodników Rajkovica. 6 zawodników rzuciło chociaż 10 punktów, a dwóch innych 9. Za to nie spuszcza z tonu Damian Kulig. Mecz po meczu pokazując jaki ogromny postęp zrobił na przestrzeni ostatniego roku. Zgorzelczanie pozyskali nowego środkowego, reprezentanta Ukrainy - Kiryło Natjażko.

Plus miesiąca: Michał Chyliński
Minus miesiąca: Chris Wright

11. King Wilki Morskie Szczecin (2-3)

Zawodnicy King Wilki już pod wodzą Mihailo Uvalina rozegrali w lutym, aż  5spotkań. Z pewnością najbardziej żałować mogą porażki z Anwilem Włocławek, gdy w końcówce pudłowali kolejno Rodney Green oraz Vitalij Kowalenko. Ukrainiec jest objawieniem zespołu beniaminka. Kowalenko po raz pierwszy w Polsce zaprezentował się z Zniczu Jarosław. Wtedy przeszedł przez ligą nieco nie dostrzeżony. Teraz jest liderem zespołu, który poważnie kandyduje do gry w "ósemce".

Plus miesiąca: Vitalij Kowalenko
Minus miesiąca: Cashmere Wright

12. Śląsk Wrocław (1-2)

We Wrocławiu przekonali się, że nie zawsze zmiany są dobre. Co prawda w Śląsku nie doszło do rewolucji (bo nie musiało), ale drobne korekty w składzie nie podziałały na zespół mobilizująco. Oczywiście piszemy to pół żartem, pół serio, bowiem to nie nowi zawodnicy są sprawcą słabszych wyników Śląska.

Plus miesiąca: Jakub Dłoniak
Minus miesiąca: Vuk Radivojević

13. MKS Dąbrowa Górnicza (1-1)

Ubogi w rozgrywki ligowe był luty w Dąbrowie Górniczej. MKS rozegrał tylko dwa mecze, po których trudno wyciągąć dłuższe wnioski. Chyba nadal podtrzymamy zdanie, że Amerykanie są siłą drużyny..

Plus miesiąca: Myles McKay
Minus miesiąca: któryś z polskich koszykarzy

14. Wikana Start Lublin (0-2)

Lublinianie z pewnością nie mogą zaliczyć lutego do udanych. Mierzyli się z innymi beniaminkami – Polfarmexem Kutno i Polskim Cukrem Toruń i oba te spotkania wyraźnie przegrali. Wikana nadal zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli, a na ich koncie widnieje zaledwie pięć zwycięstw w dwudziestu rozegranych spotkaniach.

Plus miesiąca: Bartosz Diduszko
Minus miesiąca: Isaac Wells

15. Trefl Sopot (0-3)

W Sopocie kryzys formy trwa w najlepsze. I gdy wydawało się, że gorzej być nie może, to Trefl zaliczył kolejne trzy upokarzające porażki. W pył rozbili ich Akademicy z Koszalina 90:61, odwieczni rywale z Gdyni 89:81 oraz Wilki ze Szczecina 84:79. Natomiast głową za fatalne wyniki Trefla zapłacił Darius Maskoliunas, którego zastąpił inny doskonale znany w Sopocie trener, czyli Mariusz Niedbalski. Były asystent Litwina stoi przed nie lada wyzwaniem, ponieważ po nie najlepszej przygodzie z Anwilem musi udowodnić szerszej publiczności swoją wartość. Ale czy mu się uda i wprowadzi Trefl do fazy play-off? Kibice w Trójmieście mocno w to wątpią.

Plus miesiąca: Tautvydas Lydeka
Minus miesiąca: Wille Kemp 

16. Polpharma Starogard Gdański (0-3)

Wraz z kontuzją i odejściem Evana Ravenela Polpharma zatraciła swój blask. Bez wszechstronnego podkoszowego nie jest już tym samym zespołem, notując bolesny spadek na ostatnie miejsce w Tauron Basket Lidzie. Mimo to wciąż stanowisko pierwszego szkoleniowca dzierży Tomasz Jankowski, którego drużyna w minionym miesiącu przegrała z Rosą Radom 72:91, Anwilem Włocławek 95:92 oraz Turowem Zgorzelec 110:126.

Plus miesiąca: Tony Meier
Minus miesiąca: dużo kandydatów

Paweł Markowski, Rafał Paczoska, Damian Maniecki, MS

0

PLK: Trefl wypunktował słaby Anwil

PLK | 02.03.2015 20:12

Coraz trudniejsza staje się sytuacja Anwilu Włocławek. Zespół mistrzów Polski z 2003 roku przegrał w poniedziałkowym spotkaniu 21. kolejki Tauron Basket Ligi z Treflem Sopot 72:60. 

Trefl przerwał w poniedziałek serię, aż pięciu porażek z rzędu. Było to możliwe dzięki dobrej grze miejscowych w drugiej kwarcie spotkania. W której do głosu nie potrafili dojść zawodnicy z Włocławka. Anwil posiada bardzo słaby bilans (9-12), ósmy Trefl ma (10-11). Jeżeli włocławianie chcą dostać się do "ósemki" muszą szybko nadrobić straty.

Nie będzie o to łatwo, bo w kolejnych tygodniach przyjdzie im rywalizować z PGE Turowem Zgorzelec i Stelmetem Zielona Góra. Margines błędu Anwilu jest niewielki, a forma koszykarzy Predraga Krunicia pozostawia wiele do życzenia. W poniedziałek słabo spisali Amerykanie - Deonta Vaughn oraz Chase Simon. 

W Treflu znakomicie spisał się Eimantas Bendzius, który uzbierał 24 punkty.

Trefl Sopot - Anwil Włocławek 72 : 60

(16:13, 26:11, 25:23, 5:13)

0

NBA: Harden lepszy od Jamesa, Clippers pokonują Bulls

NBA | 02.03.2015 12:18

Jednym z najciekawszych meczów minionej nocy z pewnością był pojedynek w stanie Teksas, gdzie zmierzyły się zespoły Rockets i Cavaliers. Po prawdziwym horrorze ostatecznie lepsza okazała się ekipa gospodarzy, a antybohaterem spotkania okazał się sam Lebron James, który spudłował dwa decydujące rzuty wolne. 

Pierwszym niedzielnym pojedynkiem był mecz w United Center, gdzie starły się zespoły Chicago Bulls oraz Los Angeles Clippers. Pomimo utraty swojego wielkiego lidera – Derricka Rose'a Bulls przez większość spotkania skutecznie sprzeciwiali się swoim przeciwnikom. Jednak w ostatniej kwarcie zabrakło im sił  oraz odpowiedniej koncentracji. W połowie czwartej kwarty zaliczyli oni widoczny kryzys w ataku. A jedyne punkty z gry dla Bulls przez większość tej części gry zdobywał Nikola Mirotić. Pochodzący z Czarnogóry zawodnik zaliczył zdecydowanie najlepszy mecz w tym sezonie. Pierwszoroczniak Byków uzbierał na swoim koncie 29 punktów, dziewięć zbiórek i blok. Rozpoczynając spotkanie na ławce. Ale ostatecznie jego indywidualny popis nie przyniósł zwycięstwa gospodarzom, którzy przegrali z Clips 96:86.    Największą siłą gości w tym spotkaniu z pewnością była defensywa. Clippers na przestrzeni całego meczu zaliczyli aż 12 bloków. Oczywiście brylował super defensor Clips – DeAndre Jordan, który miał aż 26 zbiórek i dwa bloki. Natomiast w ataku nie do zatrzymania był Chris Paul, autor 28 punktów, 12 asyst, pięciu zbiórek oraz bloku. 16 „oczek” z ławki dołożył także Jamal Crawford.   W zespole Bulls poza Mirorićem całkiem nieźle zaprezentowali się Joakim Noah oraz Aaron Brooks, którzy rzucili odpowiednio 13 i 14 punktów. Francuz do swojego dorobku dołożył również 11 zbiórek, tym samym zaliczając kolejne double-double w tym sezonie.   

Chicago Bulls - Los Angeles Clippers 86 : 96

(18:26, 23:17, 28:26, 17:27)

  Kibice NBA zacierali również ręce na myśl o kolejnym pojedynku niedzielnej nocy. Spotkanie pomiędzy Houston Rockets a Cleveland Cavaliers zapowiadało się nie zwykle ekscytująco z kilku powodów. Będący w ostatnim czasie w znakomitej dyspozycji Cavs, którzy wygrali 18 z 20 ostatnich meczów przybyli do stanu Teksas z nadzieją na przełamanie klątwy zwanej Toyota Center, w której nie wygrali od siedmiu lat. Natomiast na obwodzie interesująco zapowiadało się starcie głównych kandydatów do nagrody MVP sezonu zasadniczego, czyli Jamesa Hardena oraz Lebrona Jamesa.    Pomimo wczesnej pory, zawodnicy obu drużyn nie zwiedli i stworzyli widowisko stojące na naprawdę wysokim poziomie. Momentami przypominające spotkanie z fazy Playoffs. Mecz oscylował w wiele twardy, wręcz brutalnych starć, lecz też  w piękne zagarnia oraz rzuty dystansowe. Zaś prowadzenie chwilami przechodziło z rąk do rąk. A ozdobą całej rywalizacji było z pewnością wcześniej wspomniane starcie Hardena z Jamesem.    Ostatecznie o losach spotkania musiała zadecydować dogrywka. Mimo, że chwile wcześniej zwycięstwo swojemu zespołowi mógł dać Lebron James, który jednak spudłował zza łuku. Znacznie lepiej doliczony czas gry rozpoczęli gospodarze, którzy potrafili wyjść nawet na czteropunktowe prowadzenie. Jednak wtedy kolejną nadzieje na wygraną celną „trójką” dał swoim fanom LBJ. W samej końcówce lider Cavs mógł także przesądzić o losach pojedynku, ale nie trafił dwóch rzutów osobistych na cztery sekundy przed końcem. Tymczasem po drugiej stronie nieomylny był Harden i ostatecznie to Rockets cieszyli się ze zwycięstwa 105:103.    Do tej cennej wygranej Rakiety poprowadził James Harden, który uzbierał na swoim koncie 33 punkty, osiem zbiórek, pięć asyst, trzy przechwyty i dwa bloki. Istotny był także wkład Terrence'a Jones'a, który miał 19 punktów oraz siedem zbiórek.    W zespole z Cleveland najlepiej punktował Lebron James, który miał w swoim dorobku 37 punktów, osiem zbiórek, cztery asysty, trzy przechwyty oraz trzy bloki. Jednak King James tego dnia był fatalnie dysponowany na linii rzutów wolnych – 3/11, co ostatecznie przesądziło o losach meczu.   

Chicago Bulls - Los Angeles Clippers 86 : 96

(18:26, 23:17, 28:26, 17:27)

Houston Rockets - Cleveland Cavaliers 105 : 103

(29:26, 21:21, 32:27, 16:24)

Sacramento Kings - Portland Trail Blazers 99 : 110

(23:34, 27:30, 25:21, 24:25)

Boston Celtics - Golden State Warriors 101 : 106

(38:25, 27:24, 21:26, 15:31)

Indiana Pacers - Philadelphia 76ers 94 : 74

(27:24, 32:22, 14:18, 21:10)

Orlando Magic - Charlotte Hornets 83 : 98

(22:28, 20:15, 18:28, 23:27)

Los Angeles Lakers - Oklahoma City Thunder 101 : 108

(19:28, 29:28, 22:28, 29:24)

Najciekawsze tweety