NBA: Magic zwyciężyli w hicie

PolskiKosz.pl | NBA | Patryk Załęczny | 07.02.2010, 22:13 | Wykop | Gwar | Facebook | Delicious
NBA: Magic zwyciężyli w hicie Orlando Magic w prawdziwym hicie na Wschodzie pokonali 96:89 Boston Celtics. Natomiast w drugim spotkaniu rozegranym wczorajszej nocy Toronto Raptors po znakomitej ostatniej kwarcie spotkania pokonali we własnej hali 115:104 Sacramento Kings.

Prawdziwe emocje zapewnili kibicom koszykarze Orlando Magic i Boston Celtics. Spotkanie stało naprawdę na wysokim poziomie, a po 2 kwarcie spotkania przegranej przez Magic aż 10 punktami chyba nikt zgromadzony w TD Garden w Bostonie nie zdawał sobie sprawy, że prestiżowe zwycięstwo nad zespołem z Orlando może wymknąć się z rąk Celtics. Jednak znakomita trzecia kwarta w wykonaniu gości z Florydy pozwoliła Magic odrobić 11 punktową stratę z pierwszej połowy spotkania, a także wyjść na 14 punktową przewagę przed ostatnią, decydującą odsłoną meczu. Co prawda ostatnią kwartę spotkania wygrali gospodarze z Bostonu, jednak nie zdołali ostatecznie dogonić bardzo dobrze grającego rywala. Bohaterami wśród zwycięzców zostali Vince Carter, który zgromadził na swoim koncie 20 punktów oraz Dwight Howard, który dołożył 16 punktów i 13 zbiórek. Marcin Gortat wskutek szybko zdobytych przewinień przez Howarda spędził na parkiecie 16 minut, w czasie których zdobył zaledwie 2 punkty, zebrał 5 piłek i 2 razy zablokował rzuty przeciwników. W zespole Celtics najskuteczniejszy okazał się rozgrywający Rajon Rondo, który uzyskał 17 punktów.
Boston Celtics 89 : 96
(24:23, 27:17, 11:36, 27:20)
Orlando Magic
Boston Celtics Orlando Magic


Chris Bosh zdobywając 36 punktów poprowadził Toronto Raptors do zwycięstwa 115:104 z Sacramento Kings. Na szczególną uwagę zasługuje dyspozycja gospodarzy w ostatniej odsłonie meczu, którą to Raptors wygrali różnicą 14 punktów. Lider zespołu z Kanady do zdobyczy punktowej dołożył również 11 zbiórek oraz 5 asyst. Jego poczynania bardzo dobrze wspierał Andrea Bargnani, który uzyskał 22 punkty i zebrał z tablic 8 piłek. Wśród pokonanych nie zawiódł Kevin Martin, który zdobył 24 oczka. Natomiast jeden z głównych kandydatów do tytułu Debiutanta Roku - Tyreke Evans rozegrał tylko przyzwoite zawody zdobywając 11 punktów i rozdając 9 asyst. Dla przyjezdnych z Sacramento była to 34 porażka w obecnym sezonie.
Toronto Raptors 115 : 104
(31:24, 31:35, 22:28, 31:17)
Sacramento Kings
Toronto Raptors Sacramento Kings

 
do góry
Wasze komentarze (6) Dodaj komentarz
delta
08.02.2010, 19:22:26
Ale ludzi jak on ma rzucić więcej punktów, jak nelson mu nawet nie podaje jak jest 200 % sytuacji z koszem!
Oglądałem ten mecz i cieszyłem się, że Howard tak szybko złapał 3 faule. Marcin wszedł zaliczył kilka dobrych zbiórek, szybkie 2 punkty, dwa super bloki i dupa. W ofensywie w ogóle Gortata nie widzieli. I rzeczywiście może lepiej miałby w ŁKS-ie??
ernioq
08.02.2010, 17:14:25
Gortat niech juz nie robi wstydu
niech wraca do polski albo niech sie przeniesie do jakiegos innego klubu NBA
do magików sie nie nadaje
Behemot
08.02.2010, 11:54:55
Kwestiam motywacji. A nie sa na tyle dobrzy zeby bez duzej koncentracji ogrywac kazdego.
LODZIANIN
08.02.2010, 11:32:43
Nie lada wyczyn GORTATA 16 min i 2 ptk dac go do ŁKS-u tam jest jego miejsce.
do nie wiem
08.02.2010, 10:31:09
bo nie rozumiesz stylu gry zespołów w NBA . Zauważ że oni przez sezon zasadniczy grają żeby grać , a prawdziwa walka zaczyna sie dopiero w Play Off. A wiadomo że dla Magic przetarcia z Cavaliers czy Celtic są szansą na dobre przygotowanie sie właśnie do PO ;)
nie wiem
08.02.2010, 10:06:52
nie rozumiem tych Magic, ogrywają wyżej notowane drużyny a z takiami słabszymi jak Memphis czy Wizzards dostaja po dupe

Wyślij komentarz: