NBA: Solidny Gortat pomaga Suns w wygranej

PolskiKosz.pl | NBA | PS | 05.02.2012, 06:52
Kolejny dobry mecz rozegrał Marcin Gortat wygrywając z Charlotte Bobcats. Poza zdobyciem 12 punktów i 12 zbiórek, czyli czternastego double-double w sezonie. Polak popisał się kilkoma efektownymi akcjami.
NBA: Solidny Gortat pomaga Suns w wygranej Największe wrażenie robi potężny wsad nad Tyrusem Thomasem, który najprawdopodobniej znajdzie się w podsumowaniach najlepszych akcji nocy.

Poza Marcinem, dobrze zagrał Michael Redd. Weteran pokazał, że mimo wiecznych kontuzji, wciąż potrafi rzucać. Drugie double-double w drużynie z Phoenix zanotował Steve Nash, który obsługując Gortata zdobył 10 asyst i 11 punktów.

Przez większość meczu, gra była całkiem wyrównana. Na początku drugiej połowy Bobcats odskoczyli na dziesięć punktów, co było ich największą przewagą w meczu. Potem odrabiać zaczęli gracze Suns. Wielką zasługę w dogonieniu Rysi, miał Marcin Gortat, który po przerwie zdobył osiem punktów. Do końca kwarty Suns zniwelowali przewagę, a w ostatniej odsłonie gry wyszli na prowadzenie.

Phoenix Suns 95 : 89
(25:24, 17:24, 30:24, 23:14)
Charlotte Bobcats
Phoenix Suns Charlotte Bobcats



W spotkaniu dwóch drużyn aspirujących do miana zaskoczenia sezonu w Konferencji Wschodniej Philadelphia pokonała Atlantę. Tym samym 76ers wracają na trzecie miejsce w tabeli i są zaraz za Miami Heat.

O sile zwycięzców stanowiła przede wszystkim ławka. Każdy z czterech rezerwowych, którzy wystąpili w meczu zdobył dwucyfrową liczbę punktów. Nie dziwi dobra postawa kandydata do tytułu „Sixth man of the year” Lou Williamsa czy Thaddeusa Younga, ale Evan Turner i Nikola Vucević nie przyzwyczajają nas do tak dobrej gry. Znowu dobry występ, na granicy triple-double, zanotował Igoudala, który staje się poważnym pretendentem do bycia najlepszym obrońcą sezonu.

Atlanta Hawks 87 : 98
(21:20, 20:37, 21:24, 25:17)
Philadelphia 76ers
Atlanta Hawks Philadelphia 76ers


W Indianapolis Pacers, ze świetnie grającym ostatnio Paulem George, przegrali minimalnie z Orlando Magic. W ostatnich minutach było bardzo blisko wyrównania, ale dzięki dobrej obronie, Magicy utrzymali się w minimalnej przewadze do końca meczu.

Główną zasługę w wygranej ma oczywiście Dwight Howard, który, co ciekawe, po raz piąty w tym sezonie nie zaliczył double-double. Superman zdobył zaledwie 8 zbiórek. Po drugiej stronie parkietu dobrze zagrał Danny Granger z 19 punktami i wspomniany Paul George, który popisał się cudownym blokiem na J.J. Redicku.

Indiana Pacers 81 : 85
(21:23, 18:16, 14:23, 28:23)
Orlando Magic
Indiana Pacers Orlando Magic


OKC przegrało! Rzadkie wydarzenie w tym sezonie spowodował Tony Parker, który zdobył aż 42 punkty. Do tego dołożył 9 asyst, dzięki którym stał się liderem w ilości asyst w historii Spurs. San Antonio poprawia swój, i tak najlepszy, bilans w domu. W czternastu meczach w AT&T Arena przegrali tylko raz.

Oklahoma przegrywa po raz piąty. Mimo to Durant i spółka wciąż utrzymują pewne prowadzenie nad drugimi Clippers. Sam KD zdobył 22 punkty i wyraźnie odstaje od prowadzących w klasyfikacji strzelców Brynata i Jamesa.

San Antonio Spurs 107 : 96
(25:21, 32:26, 31:23, 19:26)
Oklahoma City Thunder
San Antonio Spurs Oklahoma City Thunder


Washington Wizards 81 : 107
(17:28, 17:30, 19:29, 28:20)
Los Angeles Clippers
Washington Wizards Los Angeles Clippers


Cleveland Cavaliers 91 : 88
(15:24, 28:27, 27:13, 21:24)
Dallas Mavericks
Cleveland Cavaliers Dallas Mavericks


Detroit Pistons 89 : 87
(25:23, 16:21, 24:17, 24:26)
New Orleans Hornets
Detroit Pistons New Orleans Hornets


New York Knicks 99 : 92
(20:30, 26:18, 24:24, 29:20)
New Jersey Nets
New York Knicks New Jersey Nets


Minnesota Timberwolves 100 : 91
(33:25, 22:17, 26:30, 19:19)
Houston Rockets
Minnesota Timberwolves Houston Rockets


Milwaukee Bucks 90 : 113
(16:30, 27:37, 21:20, 26:26)
Chicago Bulls
Milwaukee Bucks Chicago Bulls


Phoenix Suns 95 : 89
(25:24, 17:24, 30:24, 23:14)
Charlotte Bobcats
Phoenix Suns Charlotte Bobcats


Utah Jazz 96 : 87
(22:25, 25:24, 20:18, 29:20)
Los Angeles Lakers
Utah Jazz Los Angeles Lakers


Portland Trail Blazers 117 : 97
(33:26, 26:27, 26:18, 32:26)
Denver Nuggets
Portland Trail Blazers Denver Nuggets
 
do góry

Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!