Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

2L

Basket Kwidzyn

Prezes: Andrzej Górnikiewicz
Barwy: Biało-Czerwono-Czarne
Trener: Paweł Mrozik
Internet: www.basketkwidzyn.pl
Adres: 82-500 Kwidzyn, ul. Mickiewicza 56B
Tel.-Fax: 055-261-54-36
E-mail: mtsbasket@neostrada.pl
Hala: 82-500 Kwidzyn, ul. Mickiewicza 56B

REKLAMA

0 WYGRANYCH

STATYSTYKI

Średnie zdobywane: 0
Średnie tracone: 0
Najmniej zdobytych: 0
Najwięcej straconych: 0
Najwięcej zdobytych: 0
Najmniej straconych: 0

ZAWODNICY

Zawodnik Wzrost Wiek Pozycja Kraj
Drewa Jarosław 201 cm 32 skrzydłowy POL
Drozd Jarosław 201 cm 32 skrzydłowy POL
Kazimierski Kamil --- 24 obrońca POL
Konare Brahima 206 cm 42 skrzydłowy SEN-POL
Mielnik Krzysztof 194 cm 28 obrońca POL
Nalepa Grzegorz 192 cm 24 obrońca POL
Strzelczyk Mateusz 189 cm 24 obrońca POL
Wilczewski Tomasz 182 cm 31 obrońca POL

Pogrom w Cleveland. Świetny atak z dobrej obrony

NBA | 26.05.2016 08:15

Wzmocniona obrona już w pierwszej połowie wymusiła 11 strat rywali. Po 12 minutach Cavaliers prowadzili 18 punktami, a do przerwy - 31. Ostatecznie gospodarze zdemolowali Raptors 116:78.

LeBron James, Kevin Love i Kyrie Irving we trójkę zdobyli prawie tyle punktów, co Raptors - w sumie 71. LeBron miał 23 punkty, 6 zbiórek i 8 asyst, Love zdobył 25 punktów, przy skuteczności 8/10 z gry, Irving dodał 23 punkty. Gwiazdy Cavaliers grały po 20-30 minut, długo odpoczywały. Ale po co było się męczyć, gdy mecz był rozstrzygnięty już po pierwszej połowie?

Cavaliers zaczęli od poprawek w defensywie - wyżej i lepiej zatrzymywali pick and rolle Raptors, zmuszali Kyle’a Lowry’ego i DeMara DeRozana do pozbywania się piłek lub gry pod presją. Obwodowy duet Raptors, od którego zwykle zależy gra całej drużyny, tym razem zdobył tylko 27 punktów, miał 7/20 z gry i 7 strat. Goście nie mieli szans.

W Cavaliers z dobrej obrony wyszedł jeszcze lepszy atak - gospodarze mieli 57% skuteczności z gry (goście - tylko 39%), walkę o zbiórki wygrali aż 48:27. Bismack Biymbo, który dominował w strefie podkoszowej w Toronto, W Quicken Loans Arena miał tylko 7 punktów i 4 zbiórki w 21 minut.

Cavaliers przebiegli się po rywalach i w finale Konferencji Wschodniej prowadzą 3:2. I ciekawe, czy niezmordowani Raptors, którzy w tym playoff ciągle jednak czymś zaskakują, zdołają doprowadzić do meczu nr 7.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

Fot. Wikimedia Commons
 

Przemysław Saczywko: My już ten sezon wygraliśmy

PLK | 25.05.2016 20:43

- Uważam, że w serii będzie bardzo trudno, więc pozwoliliśmy sobie już na świętowanie, po wygranej z Anwilem Włocławek. Prawda jest taka, że my już ten sezon wygraliśmy. Teraz to Stelmet BC musi, ale my broni nie składamy - mówi prezes Rosy Przemysław Saczywko w rozmowie ze Sportowymi Faktami.

Prezes Rosy nie zaklina rzeczywistości, szczerze mówi to, o czym wszyscy wiedzą. - Trzeba mieć świadomość, że Stelmet BC to drużyna euroligowa, która została zbudowana za zupełnie inne pieniądze. Jest tam ogromna głębia składu. My, nie ujmując nic naszym chłopakom, musieliśmy się wznieść na wyżyny swoich umiejętności, aby z nimi wygrać - mówi Przemysław Saczywko w rozmowie ze Sportowymi Faktami.

Szczerość prezesa Rosy jest godna odnotowania, także jeśli chodzi o jego zdanie na temat przepisu o Polakach. - Dla mnie przepis o dwóch Polakach na parkiecie jest świetny. W ogóle bym tego nie zmieniał. Stawianie na naszych zawodników powinno być rzeczą naturalną. Zamiast napełniać kieszenie obcokrajowców, wolę, żeby Polacy się rozwinęli.

Co z przepłacaniem polskich zawodników, którzy wykorzystują sztuczny popyt na swoją obecność w ekstraklasowych zespołach? - Wolę zapłacić 10 tysięcy więcej Polakowi, bo on zostawi później te pieniądze w naszym kraju. To Polak tutaj kupi mieszkanie, samochód, zatankuje, czy zje obiad. Obcokrajowcy przyjeżdżają tutaj na saksy. Jedzą głównie w fast foodach i wydają kasę na zewnątrz - mówi Saczywko.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

Fot. A. Romański/Plk.pl
 

Gwiazdy Rosy w Stelmecie? Najwyżej jako zmiennicy

PLK | 25.05.2016 20:19

Przy okazji zbliżającego się finału PLK zastanawiamy się, którzy gracze debiutującej w grze o złoto Rosy, mogliby znaleźć sobie miejsce w drużynie wielkiego faworyta. Rozważania ograniczyły się do czterech nazwisk.

1. Michał Sokołowski. 24-letni skrzydłowy rozgrywa życiowy sezon i byłby świetnym zmiennikiem dla Mateusza Ponitki. A kto wie, może w formie z półfinału z Anwilem, rzuciłby wyzwanie reprezentantowi Polski w walce o miejsce w piątce? Sokołowski, ze swoim szalonym, momentami, stylem gry, nie do końca pasowałby do zdyscyplinowanej koszykówki Saso Filipovskiego, ale z drugiej uczyniłby ją bardziej nieprzewidywalną, zaskakującą. Ale to już jest gracz, który dobrze gra dla zespołu oraz dobrze i chętnie broni. W obecnym Stelmecie byłby lepszym zmiennikiem niż Karol Gruszecki.

2. Igor Zajcew. Ukraiński silny skrzydłowy czy też środkowy, to trochę taka ukryta broń Rosy, drużyny, której liderami są obwodowi. Zajcew niczym nie olśniewa, ale w wielu elementach jest dobry - jak trzeba, to rozciągnie grę, trafi za 3, ale może też minąć z obwodu i skończyć akcję wsadem, walczyć na deskach, zaliczać bloki. Do wszechstronności dochodzi doświadczenie i dobrej odnajdywanie się w drugoplanowej roli - Ukrainiec nie robi nic na siłę, nie domaga się piłki, raczej wykorzystuje okazje, które dostaje. Byłby lepszym zmiennikiem w formacji podkoszowej niż Szymon Szewczyk, choć trzeba przyznać, że weteran Stelmetu też ma dobry sezon. Zajcew - trochę lepszy.

3. C.J. Harris. Nie można przejść obojętnie obok strzelca wyborowego, nawet jeśli ten gra ostatnio słabiej, m.in. ze względu na kontuzję. Ciekawe, jak Amerykanin odnalazłby się w zdyscyplinowanej grze Stelmetu, jak rywalizowałby o miejsce na „dwójce” z Przemysławem Zamojskim i Łukaszem Koszarkiem, który też grywa na tej pozycji. Od Zamojskiego Harris jest słabszy fizycznie, jego presja w obronie jest mniej odczuwalna, z kolei w porównaniu do Koszarka brakuje mu umiejętności rozgrywania, Amerykanin to typowy, choć wszechstronny strzelec. Pasowałby to rozszerzonej do czterech graczy rotacji na obwodzie.

4. Torey Thomas. Wspominamy o rozgrywającym Rosy nieco z urzędu i tylko po to, by napisać, że takiego gracza Stelmetowi jednak nie potrzeba. Koszarek to ligowa instytucja na pozycji rozgrywającego - to gwiazda, która ma szacunek u sędziów i rywali, to gracz z ogromnym doświadczeniem i, co w PLK ważne, polskim paszportem. Na Thomasa nie wymienilibyśmy go absolutnie. Podobnie zresztą jak Dee Bosta, który w roli drugiej „jedynki” spełnia się świetnie, daje drużynie kopa z ławki, bo gra dynamicznie i skutecznie. Bost to jeden z najbardziej niedocenianych graczy ligi - w każdym zespole mógłby być liderem.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

Fot. A. Romański/Plk.pl

Najciekawsze tweety