Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

2L

Basket Kwidzyn

Prezes: Andrzej Górnikiewicz
Barwy: Biało-Czerwono-Czarne
Trener: Paweł Mrozik
Internet: www.basketkwidzyn.pl
Adres: 82-500 Kwidzyn, ul. Mickiewicza 56B
Tel.-Fax: 055-261-54-36
E-mail: mtsbasket@neostrada.pl
Hala: 82-500 Kwidzyn, ul. Mickiewicza 56B

REKLAMA

0 WYGRANYCH

STATYSTYKI

Średnie zdobywane: 0
Średnie tracone: 0
Najmniej zdobytych: 0
Najwięcej straconych: 0
Najwięcej zdobytych: 0
Najmniej straconych: 0

ZAWODNICY

Zawodnik Wzrost Wiek Pozycja Kraj
Drewa Jarosław 201 cm 32 skrzydłowy POL
Drozd Jarosław 201 cm 32 skrzydłowy POL
Kazimierski Kamil --- 24 obrońca POL
Konare Brahima 206 cm 42 skrzydłowy SEN-POL
Mielnik Krzysztof 194 cm 28 obrońca POL
Nalepa Grzegorz 192 cm 24 obrońca POL
Strzelczyk Mateusz 189 cm 24 obrońca POL
Wilczewski Tomasz 182 cm 31 obrońca POL

Joel Embiid - będzie debiut w NBA po dwóch latach!

NBA | 24.07.2016 17:41

Joel Embiid w końcu ma zadebiutować na parkietach NBA. A pierwotnie zakładano przecież, że wystartuje lepiej niż Andrew Wiggins, którego też wybrano w drafcie 2014 roku.
 

Bet365 - załóż konto i wygrywaj >>

Joel Embiid mógł w ogóle koszykarzem nie zostać, wszak w młodości bardziej wolał siatkówkę. Z pomarańczową piłką obcować zaczął dopiero w wieku 15 lat. Rok później wyjechał z Kamerunu do USA, aby tam rozwijać swój talent. Co ciekawe, na jednym z obozów koszykarskich odkrył go inny Kameruńczyk grający w NBA - Luc Mbah a Moute.

Z roku na rok Embiid robił coraz większe postępy, aż w końcu w 2014 roku kosztem Andrew Wigginsa i Jabariego Parkera typowany był nawet na faworyta do pierwszego numeru w drafcie. Skauci zwracali uwagę na jego świetną grę tyłem do kosza, ale również inne, unikatowe jak na centra umiejętności jak przegląd pola i dobre podanie, które siłą rzeczy musiał rozwinąć, kiedy rywale zaczęli go permanentnie podwajać.

Wielkie plany pokrzyżował jednak uraz stopy, przez który młody środkowy musiał poddać się operacji. Z jedynką w naborze w 2014 roku poszedł więc Wiggins. Jako drugiego wybrano Parkera, a na kontuzjowanego Embiida postawili dopiero wybierający jako trzeci Philadelphia 76ers. Początkowo mówiono nawet o powrocie do gry jeszcze w sezonie 2014/15. Ostatecznie jednak zadecydowano, że były gracz Kentucky profilaktycznie opuści całe rozgrywki i zadebiutuje dopiero w kolejnych.

Sprawę dodatkowo skomplikował sam koszykarz. Miał ponoć niedbale podchodzić do rehabilitacji i zbyt często zdejmować but ortopedyczny, co przyczyniło się do odnowienia urazu i absencji w kolejnym sezonie. Naturalnie zaczęto więc wątpić, czy młody zawodnik będzie w stanie choć w części spełnić pokładane w nim nadzieje. Pojawiły się też obawy, czy pochłonięty przez pozaboiskowe uciechy Ameryki (jak Twitter, nocne życie czy siłowanie na rękę z Justinem Bieberem) nie skończy jak na przykład taki Andrew Bynum, który zamiast dominować pod koszami popija piwko na trybunach.

Wraz z upływem kampanii 2015/16 z obozu Sixers zaczęły jednak dobiegać pozytywne sygnały zwiastujące długo oczekiwany debiut 22-latka. W sieci pojawiały się kolejne dowody jego coraz bardziej wymagających treningów, a fani „Szóstek” wobec wygrania draftowej loterii i wybrania najbardziej obiecującego zawodnika od czasu LeBrona Jamesa, Bena Simmonsa, znów zaczęli fantazjować o lepszych czasach.

Kolejna fala entuzjazmu zalała Internet, gdy kilka tygodni temu Embiid wreszcie otrzymał od sztabu medycznego zielone światło do treningów na pełnym kontakcie. Dodatkowo w sobotę portal Bleacher Report udostępnił na Twitterze wideo, na którym w pełni sprawny, zdrowy i gotowy na trudy sezonu Joel trenuje manewry podkoszowe i energicznie pakuje piłkę do kosza. Kibice Sixers, i nie tylko, już zacierają rączki.

Bet365 - załóż konto i wygrywaj >>

Fot. Wikimedia Commons

Tam go jeszcze nie było - Maciej Lampe chińskim leopardem

Świat | 24.07.2016 16:03

Środkowy reprezentacji Polski przenosi się do ligi chińskiej - od nowego sezonu zagra w Shenzen Leopards.

Bet365 - załóż konto i wygrywaj >>

Barwna kariera Macieja Lampego trwa w najlepsze - 31-letni środkowy, który po trzech latach przerwy wrócił właśnie do reprezentacji Polski, zaczynał ją w Szwecji, potem grał w Hiszpanii, USA, Rosji, Izraelu i Turcji. Teraz będzie występował w Chinach, w Shenzen Leopards. 10-milionowe miasto położone jest nad Morzem Południowochińskim i graniczy bezpośrednio z Hongkongiem.

„Lepardy” do Shenzen przeniosły się dopiero w 2015 roku, wcześniej przez 12 lat występowały w Dongguan. Nie jest to klub utytułowany, w minionym sezonie zespół nie awansował do playoff - z bilansem 19-19 Leopards zajęli dziewiąte miejsce w 20-zespołowej lidze. Do niedawna w Leopards grał znany z występów w Prokomie Bobby Brown - w 2013 roku Amerykanin rzucił w lidze chińskiej aż 74 punkty w meczu zakończonym dogrywką.

Lampe nie będzie jedynym byłym koszykarzem NBA znanym w Europie, który dołączy do drużyny z Shenzen - razem z nim trafi tam rozgrywający Jeremy Pargo.

O transferze Lampego i Pargo do Shenzen poinformował na Twitterze znany koszykarski dziennikarz David Pick. Wcześniej, o tym, że Polak przenosi się do ligi chińskiej, informował Jakub Wojczyński z „Przeglądu Sportowego”.

Bet365 - załóż konto i wygrywaj >>

Fot. Wikimedia Commons

Sensacja z Islandii! Pobili Grecję, wywalczyli awans

Świat | 24.07.2016 10:13

Na mistrzostwa do lat 20 przyjechali po pięciu latach przerwy i od razu wywalczyli awans do Dywizji A. W najważniejszym spotkaniu Islandczycy pokonali gospodarzy z Grecji!

Bet365 - załóż konto i wygrywaj >>

Sobotnie półfinały turnieju w Chalkidzie były meczami o awans, bo promocję do Dywizji A uzyskują trzy najlepsze zespoły - Islandczycy zaczęli od prowadzenia, do przerwy przegrywali, ale po 30 minutach znów byli na czele. W połowie czwartej kwarty mieli run 10:2, dzięki czemu wyszli na prowadzenie 65:57, a potem nie dali się już dogonić, choć Grecy naciskali. Mecz skończył się wynikiem 70:67.

Islandia w finale zagra z Czarnogórą, ale wynik nie ma już znaczenia w kontekście walki o awans do Dywizji A - wejdą do niej oba zespoły. Awans Islandii jest sensacyjny, ten zespół zagrał w Dywizji B po raz pierwszy od 2011 roku, a w pierwszym meczu turnieju w Chalkidzie uległ 70:73 Białorusi. W drugim spotkaniu Islandczycy przegrywali 9:25 po 10 minutach z Rosją. Zdołali jednak wyciągnąć wynik na 71:65, a potem poszli za ciosem.

Drużyna trenera Finnura Stefanssona w grupie B wygrywała po zaciętych spotkaniach - 75:72 z Estonią i 62:60 z Polską. Dzięki zwycięstwu z Biało-Czerwonymi zajęła pierwsze miejsce, a w ćwierćfinale zdemolowała wręcz Gruzję 94:54 - w pierwszsej kwarcie było 29:5! A potem przyszedł kolejny zacięty mecz, wspomniany półfinał z Grecją.

I tak Islandia po raz kolejny zadziwiła świat - oczywiście nie na taką skalę, jak piłkarscy seniorzy podczas Euro, ale jednak. Awans do Dywizji A kosztem m.in. Chorwacji czy Polski, to ogromny sukces Islandii. Nazwiska do zapamiętania? Najlepszymi graczami tej drużyny w Chalkidzie są Kari Jonsson (19 lat, 192 cm wzrostu), który rzuca po 17.7 punktu na mecz oraz Jon Axel Gudmundsson (20 lat, 196 cm wzrostu) ze średnimi 15.8 punktu, 7.7 zbiórki oraz 4.5 asysty.

Bet365 - załóż konto i wygrywaj >>

Fot. FIBA Europe

Najciekawsze tweety