Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

2L

Basket Kwidzyn

Prezes: Andrzej Górnikiewicz
Barwy: Biało-Czerwono-Czarne
Trener: Paweł Mrozik
Internet: www.basketkwidzyn.pl
Adres: 82-500 Kwidzyn, ul. Mickiewicza 56B
Tel.-Fax: 055-261-54-36
E-mail: mtsbasket@neostrada.pl
Hala: 82-500 Kwidzyn, ul. Mickiewicza 56B

REKLAMA

0 WYGRANYCH

STATYSTYKI

Średnie zdobywane: 0
Średnie tracone: 0
Najmniej zdobytych: 0
Najwięcej straconych: 0
Najwięcej zdobytych: 0
Najmniej straconych: 0

ZAWODNICY

Zawodnik Wzrost Wiek Pozycja Kraj
Drewa Jarosław 201 cm 32 skrzydłowy POL
Drozd Jarosław 201 cm 32 skrzydłowy POL
Kazimierski Kamil --- 24 obrońca POL
Konare Brahima 206 cm 42 skrzydłowy SEN-POL
Mielnik Krzysztof 194 cm 28 obrońca POL
Nalepa Grzegorz 192 cm 24 obrońca POL
Strzelczyk Mateusz 189 cm 24 obrońca POL
Wilczewski Tomasz 182 cm 31 obrońca POL
0

Czarni Słupsk znów w strefie medalowej!

PLK | 05.05.2016 22:06

Danny Gibson zagrał wreszcie jak prawdziwy MVP, ale to Jerel Blasingame przejął mecz w czwartej kwarcie. Czarni wygrali mecz 94:83, zwyciężyli w serii 3:1 i o finał PLK zagrają ze Stelmetem.

Bardziej niż kolejne roszady w wyjściowej piątce Polskiego Cukru mogło zaskoczyć ich nowe nastawienie w ataku. Od początku postanowili konsekwentnie grać pod samą obręcz, gdzie rewelacyjnie radził sobie Maksym Kornijenko. Ukrainiec zdobył pierwsze 7 punktów gości, którzy wyszli na szybkie prowadzenie 9:2.

Czarni po pierwszym zdziwieniu, zaczęli się stopniowo otrząsać, również grając regularnie pod kosz. Najpierw dobrze radził sobie Cheikh Mbodj, a potem świetną zmianę ponownie dał fruwający Justin Jackson (7 pkt., 5 zb. do przerwy). Czarni wykorzystując liczne pudła spod kosza torunian zdołali w końcówce pierwszej kwarty wyjść nawet na prowadzenie 22:19, kończąc ją celną trójką znów dobrze grającego Mantasa Cesnauskisa.

Druga kwarta to już klasyka tej serii – festiwal rzutów za 3 punkty oraz radosna, często chaotyczna gonitwa od jednego do drugiego kosza. Po jednej stronie przebudził się nieco Danny Gibson (2 trójki z rzędu), po drugiej skoncentrowany na podawaniu Jerel Blassingame znajdował kolegów rozrzucając dość dziurawą strefę Polskiego Cukru. Po bardzo wyrównanej pierwszej połowie nie mogło być lepszego wyniku niż remis 40:40.

Trzecie kwarta to już niemal wyłącznie kanonada z dystansu Polskiego Cukru. Skuteczna! Trzy kolejne, czyściutkie jak zła, trójki trafił Gibson, a chwilę po nim dwie z rzędu zaaplikował (słabo wcześniej grający) Michał Michalak. Czarni ratowali się dobra obroną, przechwytami i kontrami. Przed ostatnią kwartą „Pierniki” prowadziły jednym oczkiem.

Torunianie fenomenalnie ostatnią część zaczęli – czwartą swoją trójkę trafił odrodzony wreszcie Michalak, wejściem w stylu Stepha Curry’ego popisał się Gibson (fantastyczne 24 pkt. i 11 asyst w meczu) i… były to miłe złego początku.

Przełamanie Czarnych nastąpiło (jakże mogło być inaczej?) wraz z przełamaniem Blassingame’a. Najpierw „Kaszanka” trafił po raz pierwszy w meczu za 3 pkt., chwilę potem trafił trzy wolne po głupim faulu Gibsona i jeszcze poprawił to kolejną trójką! Przewaga gospodarzy urosła aż do 11 punktów (82:71) Polskieg Cukru po takim ciosie nie było co zbierać.

Prowadzeni przez swojego generała (11 asyst) Czarni w półfinale playoff poszukają szansy na sensację w starciach z hegemonem polskiej ligi Stelmetem Zielona Góra. Dla zbudowanego za pokaźne pieniądze zespołu z Torunia sezon skończył się rozczarowaniem.

0

Janusz Jasiński: Zębami uczepiliśmy się zderzaka Europy

PLK | 05.05.2016 16:42

- My gonimy za Europą. Zębami uczepiliśmy się tylnego zderzaka i nie chcemy go puścić. Trzymamy ten poziom średnio-europejski, który na warunki Polski całkowicie wystarcza. Będę rozmawiał z najsilniejszymi zespołami, tak aby nieco mocniej otworzyły się na grę w Europie - mówi właściciel Stelmetu Janusz Jasiński w rozmowie ze Sportowymi Faktami.

Stelmet z łatwością wygrał ćwierćfinał z Asseco 3:0, czeka na rywala w półfinale, faworytem będzie także w finale. - Nikt nie zajął miejsca PGE Turowa Zgorzelec w tym tandemie. Latami tak się układało, że drużyny ze sobą rywalizowały. Były heroiczne mecze na linii Zielona Góra - Zgorzelec, Gdynia - Włocławek, wcześniej Włocławek - Wrocław. Chociaż uważam, że Asseco w tym najlepszym okresie było takim dominatorem, który nieco zakonserwował tę koszykówkę - mówi Sportowym Faktom Janusz Jasiński.

Kto może dołączyć do Stelmetu, rzucić mu wyzwanie w walce o tytuł? - Nie ukrywam, że bardzo będziemy kibicować temu, co dzieje się we Włocławku. Uważam, że tam jest renesans koszykówki na każdym kroku. Na każdy mecz przychodzi komplet publiczności.

- Widać także duże zainteresowanie lokalnych firm. Na koszulkach, bandach reklamowych i parkiecie widać sporo sponsorów, co świadczy o tym, że ludzie w klubie wykonują świetną robotę. Poza tym Anwil ma dużą tradycję i o ten sukces jest łatwiej.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

0

NBA bez alkoholu, papierosów i hazardu na koszulkach

NBA | 05.05.2016 14:33

Od sezonu 2017/18 NBA rozpocznie wykorzystywanie strojów meczowych jako powierzchni reklamowej. Wszystkie szczegóły nie są znane, ale już wiadomo, że na koszulkach na pewno nie znajdą się loga sponsorów zaangażowanych m.in. w dystrybucję alkoholu i wyrobów tytoniowych, a także hazard.

O tym, że władze ligi oraz właściciele wszystkich 30 klubów doszły do porozumienia w sprawie sprzedaży powierzchni reklamowej na koszulkach meczowych, amerykańskie media donosiły już w połowie kwietnia.

Przypomnijmy, że zdecydowano, iż począwszy od sezonu 2017/18 kluby będą mogły w widocznym miejscu na wysokości klatki piersiowej, po lewej stronie (naprzeciwko znajdzie się logo firmy Nike, z którą umowa wejdzie w życie wraz z tą samą kampanią), umieścić logo sponsora o rozmiarach około 6,5 cm x 6,5 cm. Owych sponsorów każda z organizacji pozyska na własną rękę.

Teraz reporter ESPN Darren Rovell poinformował o podstawowych restrykcjach, jakie będą towarzyszyć temu procesowi. Z grona potencjalnych reklamodawców wykluczyć będzie trzeba na pewno marki zaangażowane w dystrybucję napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych, hazard, politykę, koncerny mediowe oraz podmioty konkurujące na rynku z firmą Nike. W tym ostatnim przypadku wyjątkiem będzie drużyna Charlotte Hornets, która zamiast promować logo firmy-matki umieści na strojach szyld związanej z nią marki Jordan Brand.

- Mam nadzieję, że niezależnie od wszelkich dodatkowych dochodów generowanych przez ten program, największą korzyścią będzie konsekwentny rozwój współpracy z firmami, które zdecydują się w ten sposób związać z klubem, a także skuteczna promocja tychże relacji na największych rynkach – powiedział Rovellowi komisarz NBA Adam Silver w kwietniu, kiedy liga ogłaszała światu innowacyjny projekt.

Rezygnacja z partnerów, którzy mogą kojarzyć się z uzależnieniami bądź konkretnymi poglądami politycznymi, to logiczne następstwo strategii, jaką liga obrała już dawno temu. NBA ma być ponad podziałami, prorodzinna i przyjazna każdemu, kto zechce z nią obcować.

W każdym razie potencjał na pewno jest ogromny. Póki co, rozwiązanie będzie dopiero testowane i w miarę upływu czasu prawdopodobnie rozszerzane o kolejne warianty. Najbardziej kasowe przykłady podobnej współpracy pochodzą z Premier League, gdzie Manchester United z tytułu umowy sponsorskiej z Chevroletem zgarnia rocznie 45 mln dolarów, natomiast Chelsea Londyn od Yokohama Tire dostaje 5 mln mniej.

Sprawdź aktualne kursy i wygrywaj - kliknij tutaj...

Fot. Wikimedia Commons

Najciekawsze tweety