Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

2L

AZS Politechnika Częstochowska Częstochowa

Prezes: Adam Stępniak
Trener: Jacek Chądzyński, Robert Pęczak
Internet: http://uks16.pl/men
Adres: Ul. Armii Krajowej 23-25, 42-218 Częstochowa
Tel.-Fax: 793799656
E-mail: czestochowa@azs.pl
Hala: Hala Polonia, ul. Dekabrystów 43, 42-200 Częstochowa

REKLAMA

0 WYGRANYCH

STATYSTYKI

Średnie zdobywane: 0
Średnie tracone: 0
Najmniej zdobytych: 0
Najwięcej straconych: 0
Najwięcej zdobytych: 0
Najmniej straconych: 0

ZAWODNICY

Zawodnik Wzrost Wiek Pozycja Kraj
Cieślak Michał 187 cm --- obrońca POL
Dąbrowski Michał --- --- obrońca POL
Karkoszka Adam --- 33 obrońca POL
Kotlewski Wojciech 193 cm 30 skrzydłowy POL
Pałac Jacek --- --- obrońca POL
Rynkiewicz Szymon --- --- obrońca POL
Saran Michał 196 cm 34 skrzydłowy POL
Sośniak Janusz 195 cm 44 skrzydłowy POL
Szlichta Michał --- --- obrońca POL
Sztajner Dawid --- 25 obrońca POL
Wolniak Jakub --- --- obrońca POL
0

I liga: Wilczek w Legii

1L | 01.10.2014 19:17

28-letni Łukasz Wilczek został zawodnikiem Legii Warszawa.

W poprzednim sezonie Wilczek reprezentował barwy Polskiego Cukru Toruń. W także w tym roku wydawało się, że karierę koszykarz będzie kontynuował w Grodzie Kopernika. Wilczek miał jednak pełnić rolę dopiero trzeciego rozgrywającego.

W minionym sezonie zdobywał średnio 3.6 punktu i 3.8 zbiórki na mecz. 

W przeszłości Wilczek związany był między innymi z takimi klubami jak: Start Lublin, Zastal Zielona Góra, Basket Kwidzyn, czy Polonia 2011 Warszawa.

0

Rusza NBA: Jastrzębie po aferze

NBA | 01.10.2014 02:26

Atlanta Hawks przystępuje do nowego sezonu w dziwnych nastrojach. Zmiany w zarządzie zespołu po kolejnej rasistowskiej aferze nie mogły pozytywnie wpłynąć na morale drużyny. Jednak ekipa ze stanu Georgia nie ma zamiaru zamartwiać się przeszłością. Jastrzębie spróbują po raz ósmy z rzędu awansować do Playoffs.

Danny Ferry i jego osobista wycieczka do afrykańskich korzeni Luola Denga będzie się długo odbijać czkawką w ekipie Hawks. Carmelo Anthony już obwieścił całemu światu, że wolni agenci będą najprawdopodobniej omijać Atlantę szerokim łukiem. Nawet skrucha Ferrego i przyjęcie przeprosin przez nowego skrzydłowego Heat nie zmienią faktu, że „smród” będzie jeszcze długo się ciągnął za nimi gdziekolwiek się pojawią.

Trener Mike Budenholzer i każdy członek organizacji Hawks trzyma kciuki za planowany powrót do zdrowia Ala Horforda. Reprezentant Dominikany doznał urazu ramienia w poprzednim sezonie i stracił większość spotkań zeszłorocznej kampanii. Środkowy musiał oglądać Mistrzostwa Świata w telewizji, a dodatkowo światło dzienne ujrzała informacja, że Horford nie wziął czynnego udziału w pierwszym dniu obozu. Zarząd uspokaja fanów Atlanty i zapewnia, że wszyscy chcą aby Al był całkowicie zdrowy na rozpoczęcie sezonu.

Kiedy do składu dojdzie ich podstawowy center, to wyjściowy skład Hawks wygląda imponująco. Drugim graczem podkoszowym jest Paul Millsap. Dla skrzydłowego jest to drugi sezon w nowym klubie (wcześniej Utah Jazz), a poprzedni był najlepszy pod względem osiągnięć statystycznych w jego ośmioletniej karierze (17.9, 8.5, 3.1). Podobne wyniki będą trudne do osiągnięcia kiedy gra się u boku innego gracza kalibru All-Star… zwłaszcza, że na obwodzie do tego miana zaczyna aspirować kolejny zawodnik. Jeff Teague rozegrał serię życia przeciwko Indianie Pacers w poprzednich PO (w siedmiu meczach ponad 19 punktów na mecz), a teraz jego aktywniejsza gra w ataku ma być równie widoczna w sezonie zasadniczym. Nikt nie może zapomnieć o jednym z cichych bohaterów poprzedniego sezonu: Kyle Korver był o włos od otrzymania nominacji do kadry USA na mistrzostwach świata. Jeden z najlepszych strzelców ligi kolejny raz będzie straszyć przeciwników swoją najmocniejszą bronią. Ostatnim ogniwem w wyjściowym składzie jest DeMarre Carroll. Były skrzydłowy Grizzlies, Rockets i Jazz wreszcie odnazał swoje miejsce na ziemi w składzie Budenholzera. DeMarre zdecydowanie poprawił się po ofensywnej stronie parkietu (pierwszy raz osiągając dwucyfrową liczbę średnio zdobywanych punktów), ale przede wszystkim odpowiadał za dobrą obronę w drużynie.

Wśród graczy rezerwowych znajdą się ci, którzy zostali sprowadzeni do Atlanty podczas tegorocznego offseason. Thabo Sefolosha przywędrował z Oklahomy, w której razem z Russellem Westbrookiem i Kevinem Durantem zagrał w finale NBA. Szwajcar jest wybitnym obrońcą potrafiącym uprzykrzyć życie każdemu obwodowemu w lidze. Grając w jednym zestawieniu z Carrollem będzie tworzyć jeden z najtrudniejszych duetów do przejścia. Kolejnym zawodnikiem, który został podpisany przed sezonem jest Kent Bazemore. Były gracz Jeziorowców i Wojowników będzie odpowiadać za ofensywę drugiego garnituru Jastrzębi, razem z Mikiem Scottem będą wprowadzać mnóstwo energii z ławki. Zanim do tego dojdzie Kent musi wrócić do pełnej dyspozycji po urazie stopy. W drafcie wybrano jednego z ciekawszych prospektów z tegorocznej klasy. Adreian Payne jest zawodnikiem podkoszowym, który potrafi celnie rzucać z dystansu. Jego występy w Vegas Summer League pokazały, że chętnie decyduje się na rzuty za trzy punkty (ponad 40% wszystkich prób w sześciu spotkaniach). Występy zakończył ze średnimi 12.5pkt oraz siedmiu zbiórek. Absolwent uniwersytetu Michigan musi nastawić się na walkę o minuty z doświadczonym Eltonem Brandem, który zdecydował się kolejny rok pozostać w Atlancie. Innym graczem z draftu jest Mike Muscala, który był pierwszym zbierającym zespołu i drugim strzelcem podczas ligi letniej. Skład uzupełniają rezerwowy rozgrywający Shelvin Mack, Macedończyk Pero Antić oraz Dennis Shroeder. Niemiecki rozgrywający, który napsuł Polakom krwi w eliminacjach do kolejnego Eurobasketu ciągle czeka na swoją szansę. W obozie Hawks wszyscy zgodnie twierdzą, że talent młodego Niemca w końcu wypali, a przyszłość zespołu będzie należeć do niego

Atlanta ma bardzo duże szanse na ponowne zameldowanie się w Playoffs. Powrót ich najlepszego zawodnika spowoduje, że więcej miejsca do popisu będą mieć zawodnicy obwodowi, wśród których nie brakuje specjalistów od catch and shoot. Dodatkowo więcej oddechu będzie mógł zaczerpnąć Millsap. Możemy być świadkiem stworzenia kolejnego BIG3 (+Teague), które będzie poważnie zgłaszać swoją kandydaturę do Meczu Gwiazd 2015. W ciągu 7 poprzednich starć w PO jastrzębie tylko dwukrotnie awansowały do półfinału konferencji. W tym roku zajęcie miejsca gwarantującego przewagę parkietu w I rundzie będzie bardzo trudne, ale coach Budenholzer i jego zawodnicy spróbują zaliczyć progres w porównaniu do poprzedniego sezonu (38 zwycięstw), a tym samym kolejny raz powalczyć o awans do kolejnego etapu.

Skład 2014/2015:
PG: Jeff Teague/Shelvin Mack/Dennis Schroeder
SG: Kyle Korver/Thabo Sefolosha/John Jenkins
SF: DeMarre Carroll/Kent Bazemore
PF: Paul Millsap/Mike Scott/Adreian Payne
C: Al Horford/Pero Antić/Elton Brand/Mike Muscala

Trener: Mike Budenholzer

Poprzedni sezon:
38-44 (8 miejsce w Konferencji Wschodniej)

Playoffs:
I runda: 3-4 -  Indiana Pacers

0

Dolnośląskie derby w walce o pierwsze trofeum sezonu

PLK | 01.10.2014 00:00

Po wielu miesiącach oczekiwania Tauron Basket Liga wraca do gry. Pierwszym akordem nowego sezonu będzie mecz o tauron Superpuchar Polski. Rozstrzygnie się on w derbach dolnego Śląska. Obie drużyny dysponują solidnymi składami, dlatego zapowiada się niezwykle interesujący pojedynek.

Starcia PGE Turowa ze Śląskiem Wrocław zawsze były emocjonujące. Wystarczy tylko przypomnieć pasjonujący pojedynek w finale Pucharu Polski, który ostatecznie wygrali wrocławianie. Nie inaczej powinno być w meczu o Superpuchar Polski, otwierającym nowy sezon Tauron Basket Ligi.

W przerwie między sezonami w Zgorzelcu wybrano stabilizacje, zdecydowano się bowiem na pozostawienie większości graczy z mistrzowskiego składu. Tym samym w barwach Turowa dalej będziemy oglądać m.in.: Damiana Kuliga, Flipa Dylewicza i Łukasza Wiśniewskiego. Niestety cała trójka miewała ostatnio problemy zdrowotne. W meczu o Superpuchar na pewno nie wystąpi Filip Dylewicz, który może opuścić również początek sezonu. Do roli lidera zespołu przymierzany był Christian Eyenga. Kongijczyk przyjechał do Polski zupełnie nieprzygotowany fizycznie, dlatego szybko postanowiono się z nim pożegnać. Jego następcą został gracz o równie dużym potencjale - Mardy Collins. Były gracz wielkiego Olympiakosu Pireus, co prawda był ostatnio rezerwowym, lecz w Turowie powinien być wiodącą postacią. Jego atutem jest wszechstronność, gdyż może występować na wszystkich pozycjach obwodowych. Jeśli chodzi o inne wzmocnienia wartym uwagi jest Rumun - Vlad Moldoveanu . podkoszowy zawodnik posiada świetne CV, wyróżniał się w barwach swojej Reprezentacji, podczas niedawno zakończonych eliminacji do Mistrzostw Europy. Biorąc pod uwagę jego umiejętności i spory potencjał Damiana Kuliga należy stwierdzić, że już na starcie sezonu zgorzelczanie zyskują sporą przewagę na innymi drużynami w strefie podkoszowej. Polską cześć składu wzmocnił Mateusz Kostrzewski, który poprzez grę w przygranicznym mieście liczy na wykonanie kolejnego ważnego kroku w swojej karierze, gwarantującego dalszy rozwój

Gdyby nie kontuzje ich atutem byłoby zgranie, choć na pewno zaprocentuje ono w momencie, gdy do gry wrócą koszykarze narzekający na urazy. Mistrzowie Polski powinni również skorzystać z faktu, że mecz o Superpuchar rozegrają na własnym obiekcie.
w ramach przygotowań do sezonu rozegrali oni 11 sparingów, z czego wygrali 8. Ostatnio tryumfowali w rozegranym we Wrocławiu Turnieju o Puchar Mieczysława Łopatki.

Dużo poważniejsze zmiany zaszły w ekipie zdobywcy Pucharu Polski. Nowym trenerem śląska Wrocław został Macedończyk - Emil Rajković. Kibiców śląska z pewnością cieszy pozostanie w klubie dwóch fundamentalnych postaci: Radosława Hyżego i Roberta Skibniewskiego. Liczą oni również na dobrą grę, mającego przebłyski formy w poprzednim sezonie Michała Gabiński. Godne odnotowania są powroty do Polski Roberta Tomaszka i Aleksandara Mladenovića. Przeprowadzone transfery sprawiają, że Śląsk dysponuje chyba najbardziej waleczną grupą podkoszowych graczy, ze wszystkich drużyn występujących w TBL.

Przy konstruowaniu zespołu prezes Michał Lizak nie zapomniał również o sile rażenia. Wrocławski zespół wzmocnili bowiem: Jakub dłoniak i Roderick Trice. Obaj w poprzednim sezonie byli wiodącymi postaciami swoich drużyn. Teraz mogą stworzyć duet, który może być dla rywali nie do zatrzymania. Solidne uzupełnienie meczowej rotacji stanowić będą: Murphy Burnatowski i również powracający po kilku lat do naszego kraju Lawrence Kinnard.
Choć teoretycznie skład Śląska Wrocław prezentuje się dużo lepiej w porównaniu do tego z poprzedniego sezonu, to na razie nie potwierdzają tego sparingi. Wrocławianie wygrali tylko 3 z 11 spotkań.

Mecz otwierający nowy sezon zawsze wywołuje u koszykarzy niepewność. Smaczku pojedynkowi o tauron Superpuchar Polski dodaje fakt, że rozstrzygnie się on w pojedynku derbowym. Obie drużyny dysponują sporym potencjałem i zrobią wszystko, aby udowodnić swoją wartość nad lokalnym rywalem. Jedno jest pewne - emocji w Zgorzelcu nie zabraknie!

Początek spotkania PGE Turów Zgorzelec – Śląsk Wrocław w środę 1 października o godz. 20.00. Transmisja w Polsacie Sport News od godz. 19.45.

Najciekawsze tweety