Logowanie (rejestracja)

Zapomniałeś hasła?

Nie masz jeszcze swojego konta? Zarejestruj się!

REKLAMA

0

II liga, gr. A: Jeden mecz, ale z emocjami

2L | 22.11.2014 22:26

Politechnika Gdańska pokonała KUKS Dubois Koszalin 91:81 - w jedynym spotkaniu 8. kolejki II ligi grupy A. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Paweł Pawłowski, autor 29 punktów (12/17 z gry). Dokończenie ligowej kolejki w niedzielę. Mecz AZS UMK Consus PBDI Toruń - Asseco II Gdynia przełożono na rok 2015.

 

Politechnika Gdańska - KUKS Dubois Koszalin 91 : 81

(19:20, 25:25, 23:9, 24:27)

0

Francja: Szwankowała skuteczność Polaka

Świat | 22.11.2014 22:08

Michał Ignerski za swoje występy w lidze francuskiej zbiera coraz więcej pozytywnych opinii. 

W sobotę rozegrał kolejny udany mecz. Jego Le Mans pokonało Boulogne Sur-Mer 68:61, a nasz przedstawiciel zdobył 11 punktów (3/8 za 2, 1/6 za 3), dokładając do tego też 6 zbiórek.

Mniej punktów od Polaka rzucił Daniel Ewing, były koszykarz Asseco Gdynia. Licznik Amerykanina zakończył się na 6 "oczkach".

Po 9. rozegranych kolejkach Le Mans mają bilans 5-4. 

 

0

II liga, gr. D: Górnik się męczył

2L | 22.11.2014 21:19

Górnik Wałbrzych pozostał niepokonany po 9 kolejkach w grupie D II ligi, ale musiał się namęczyć, by pokonać 70:63 średniaka z Międzychodu.

Basket Junior Suchy Las - Exact Systems Śląsk II Wrocław 102 : 54

(26:3, 27:16, 32:13, 17:22)


Górnik Wałbrzych - MKS Sokół Międzychód 70 : 63

(15:18, 24:15, 15:17, 16:13)


BC Obra Kościan - Sudety Jelenia Góra 83 : 80

(16;21, 20:22, 25:17, 22:20)


Doral Zetkama Nysa Kłodzko - RKKS Rawia Rawag Rawicz 110 : 83

(26:20, 23:22, 29:14, 32:27)

SklepKoszykarza.pl

Naszym zdaniem

0

NBA: Bez "Flasha" znów porażka

NBA | 21.11.2014 15:56

Minionej nocy odbyły się tylko dwa spotkania na parkietach NBA. Najciekawiej miało być na Florydzie.

Miami Heat przystąpili do meczu z Los Angeles Clippers w mocnym osłabieniu składzie. Brak Dwyane Wade'a to zawsze spory ubytek w ekipie Erica Spoelstry. Nawet gdy "Flash" nie znajduje się w wysokiej formie, to jest koszykarz potrafiący zrobić różnicę. Zespół Clippers rozpoczął mecz od wysokiego C. W pierwszej kwarcie przyjezdnym udawało sie dosłownie wszystko. Rzucali i trafiali - jak na treningu. Dzięki temu wygrali pierwszą kwartę różnicą 24 "oczek". Po takim ciosie Heat nie wyglądali na zespół, który może się podnieść. Gracze Spoelstry potrzebowali niemalże 24 minut, na zdobycie tylu punktów ile Clippers zdołali rzucić w jednej kwarcie.

Szalał duet Chris Paul - Blake Griffin. Obaj rzucili po 26 punktów. Bardzo poprawnie zaprezentował się J.J Redick, który pewnie egzekwował rzuty zza linii 7,25. Clippers, nie wyglądali na zespół, który ma na swoim koncie bilans (6-4). Grali efektownie, ale i efektywnie. 

Spoelstra szuka od dłuższego czasu różnych możliwości gry bez Wade'a. W czwartkowy wieczór blado wypadł Norris Cole, który nie zdobył nawet punktu. Walczył i się starał Chris Bosh - 28 "oczek" (9/17 z gry).

Heat czeka teraz mecz z Orlando Magic. 

<br>

Miami Heat - Los Angeles Clippers 93 : 110

(15:39, 25:19, 26:30, 27:22)

Video

  • Top 5 6. kolejki TBL 2014/2015
  • Top 10 4. kolejki Euroligi
  • Oświadczyny w Koszalinie
0

PLK: Wilczek wypada ze Startu

PLK | 21.11.2014 14:05

Marcel Wilczek nie jest już zawodnikiem drużyny Wikana Start Lublin, a kontrakt z zawodnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron. 

W przeszłości podstawowy podkoszowy ekipy z Lublina nie zaliczył zbytnio udanego powrotu na parkiety Tauron Basket Ligi. W obecnych rozgrywkach środkowy notował ledwie średnio 1.7 punktu oraz 2.3 zbiórki w siedmiu meczach. Jego słaba dyspozycja spowodowała, że władze klubu zmuszone były rozwiązać z nim kontrakt. Mimo, że przed sezonem prognozowano, że wciąż będzie kluczowym zawodnikiem Startu.  

W poprzednich latach Wilczek był gwiazdą zaplecza ekstraklasy oraz Startu Lublin. W sezonie 2012/13 zdobywał on średnio 14.5 punktu oraz 11.0 zbiórki na mecz. Zaś w zeszłym sezonie odnotowywał on  12.0 punktu i 9.8 zbiórki. Jednak przeskok z pierwszej ligi do Tauron Basket Ligi kolejny raz okazał się dla niego zbyt wielki. 

0

Przed 8. kolejką PLK: AZS popsuje Cukier?

PLK | 21.11.2014 13:37

Tradycją staję się rozłożenie kolejki na cztery dni. 8. seria rozpocznie się w Radomiu, a zakończy w Zgorzelcu. Najciekawiej powinno być w niedzielę, kiedy Polski Cukier zostanie sprawdzony przez AZS Koszalin. 

fot. Andrzej Romański

Rosa Radom - WKS Śląsk Wrocław piątek, godz: 18:00

Od mocnego uderzenia rozpocznie się 8. kolejka. W Radomiu zagości Śląsk Wrocław. Zespół Wojciecha Kamińskiego dotychczas wygrywał tylko z zespołami z dolnych rejonów tabeli. Piątkowy mecz będzie zatem szansą pokazania, że Rosa będzie walczyć w tym sezonie o wysokie lokaty. Interesująco zapowiada się rywalizacja jedynek obu drużyn. Z jednej strony Kamil Łączyński, z drugiej Robert Skibniewski. Obaj nie tak dawno walczyli o wspólne interes reprezentacji Polski. 

Nasz typ: Rosa Radom

Polpharma Starogard Gdański - MKS Dąbrowa Górnicza sobota, godz: 17:00

Polpharma w siedmiu kolejkach zdołała uzbierać trzy wygrane. W ostatniej kolejce starogardzianie pokonali w Lublinie Wikanę Start 97:81. Liderem drużyny prowadzonej przez Tomasz Jankowskiego jest Evan Ravenel. Amerykanin notuje średnio 18 punktów na mecz i z pewnością Polpharma liczy, że jego dobra gra pozwoli pokonać rywali z Dąbrowy Górniczej. MKS jest jedną z trzech drużyn, które wygrały zaledwie jedno ligowe spotkanie. W poprzedniej kolejce lepsi okazali się gracze Rosy Radom. Być może w meczu z Polpharmą w drużynie z Dąbrowy zadebiutuje nowy zawodnik – Amerykanin Ken Brown.

Nasz typ: Polpharma Starogard Gdański

Polfarmex Kutno - Asseco Gdynia sobota, godz: 17:30

Zarówno Polfarmex jak i Asseco nie może ostatnich dwóch tygodni zaliczyć do udanych, bowiem w ostatnich dwóch meczach musieli uznać oni wyższość rywala. O ile porażki beniaminka z takimi zespołami jak: Śląsk Wrocław (71:74) oraz AZS Koszalin (95:63) nikogo nie zaskakują, to klęska gdynian w ostatnim pojedynku z ekipą Jeziora Tarnobrzeg (81:93), to największa niespodzianka 7. kolejki Tauron Basket Ligi. Jednak zbliżające się spotkanie ma być przełomowe dla jednego z zespołów i bardzo trudno wskazać zdecydowanego faworyta tego pojedynku. Za Polfarmex-em przemawia przewaga parkietu oraz niezwykła atmosfera ich kameralnej, ale głośnej hali. Natomiast Asseco po świetnym początku ligi (4-1) z pewnością będą chcieli pokazać, że pierwsze zwycięskie mecze nie były przypadkowe. Jednakże najbardziej imponująco zapowiada się dopiero pojedynek rozgrywających. Bowiem naprzeciwko siebie staną najlepsi strzelcy swoich drużyn, odpowiednio Kwamian Mitchell (22.6 punktu) oraz A.J. Walton (18.0 punktu).

Nasz typ: Polfarmex Kutno

Anwil Włocławek - Stelmet Zielona Góra sobota, godz: 18:00

Włocławianie zdążyli już przyzwyczaić swoich kibiców do przegrywania. Tylko jedno zwycięstwo w siedmiu meczach sprawiły, że Anwil stał się jedną z najsłabszych drużyn w lidze. W ostatniej kolejce podopieczni Predraga Krunicia mierzyli się z mistrzem Polski w Zgorzelcu. Włocławianie przez cały mecz dotrzymywali kroku rywalom, ale ostatecznie przegrali. Spotkanie ze Stelmetem wydaje się idealnym momentem na przełamanie. Zielonogórzanie również przeżywają mały kryzys. Po siedmiu spotkaniach bilans 4-3 nie jest wymarzonym początkiem wicemistrzów Polski. W poprzedniej kolejce Stelmet nieoczekiwanie poległ w Sopocie, przegrywając z Treflem 77:81. We Włocławku może dojść do bardzo wyrównanego spotkania i walki do ostatnich minut.

Nasz typ: Stelmet Zielona Góra

Jezioro Tarnobrzeg - King Wilki Morskie Szczecin sobota, godz: 18:00

Tarnobrzeżanie chcą iść za ciosem. Po zwycięstwie nad Asseco Gdynia stają przed szansą zwycięstwa w meczu z King Wilki Morskie Szczecin. Jezioro ma w tym meczu swoje atuty. Stosunkowo dobra pierwsza piątką powinna dać zwycięstwo. Zespół ze Szczecina gra bardzo chimerycznie. Po dobrych meczach przychodzą naprawdę słabe. Jak będzie w sobotę? Jeżeli Jezioro wygra, to będzie mieć dokładnie taki sam bilans jak chwalony King Wilki..

Nasz typ: Jezioro Tarnobrzeg

Energa Czarni Słupsk - Trefl Sopot niedziela, godz: 18:00

Trefl Sopot po fatalnym początku sezonu może być zadowolony z ostatnich dwóch zwycięskich meczy. Na uwagę zasługuję pokonanie Zielonej Góry, gdzie do spotkania podchodzili jako zdecydowany „underdog”. Tak też będzie w niedzielę, kiedy to wybiorą się do Słupska. Jednak nie sądzę, że ludzie chcący wywęszyć kolejną niespodziankę mogliby szukać jej w tym meczu. Energa Czarni nie gromią swoich przeciwników, ale radzą sobie z każdym rywalem niżej notowanym od siebie. W drużynie z trójmiasta zadziwia co raz bardziej Michał Michalak rzucając w ostatnim meczu aż 31 punktów. Czy młody zawodnik da radę być liderem w tym meczu i poprowadzić swoją drużynę do wygranej? Przeciwnicy również dysponują polskim strzelcem w osobie Karola Gruszeckiego. Lecz to obcokrajowcy decydują w głównej mierze o wyniku słupszczan.

Nasz typ: Energa Czarni Słupsk

Polski Cukier Toruń - AZS Koszalin niedziela, godz: 20:00

W niedzielę do Torunia przyjeżdża 3. drużyna ligi – AZS Koszalin. Gwiazdą gości bezdyskusyjnie jest Qyntel Woods – efektywny i efektowny. Od początku sezonu w Polsce wiele oczu jest na niego zwróconych, nie inaczej będzie tym razem. Ale drużyna z jedną porażką, to nie tylko Amerykanin. Należy wspomnieć chociażby reprezentanta polski – Szymona Szewczyka, który trafia za trzy ze skutecznością wynoszącą aż 66,7%. W poprzednim swoim pojedynku rozgromili beniaminka z Kutna 95:63. Teraz również nie będą okazywać litości innej drużynie grającej pierwszy rok w TBL. Potencjał na poprowadzenie swojej drużyny do zwycięstwa w drużynie gospodarzy ma niewątpliwie LaMarshall Corbett, który już pokazywał w Polsce, że potrafi w pojedynkę rzucać wiele punktów. Poprzednio Twarde Pierniki mierzyły się z silnym Śląskiem Wrocław, lecz mimo porażki mogą być zadowoleni ze swojej postawy, bowiem wygrana była na wyciągniecie ręki ostatecznie polegając we Wrocławiu 80:84.

Nasz typ: AZS Koszalin

PGE Turów Zgorzelec - Wikana Start Lublin poniedziałek, godz: 18:00

Dla działaczy PGE Turowa Zgorzelec zbliżające się spotkanie będzie niezwykle wyjątkowe i to nie dlatego, że do Zgorzelca przyjeżdża beniaminek Tauron Basket Ligi – Wikana Strat Lublin. Bowiem w poniedziałkowy wieczór ich koszykarze swoim występem otworzą długo wyczekiwaną nową halę i nowy dom na lata dla Turowa. A dla wszystkich zgorzelczan ma być to wielkie koszykarskie święto. Taka sytuacja wydaje się jeszcze bardziej utrudniać zadanie ekipie z Lublin, która i tak już w ostatnim czasie nie radził sobie najlepiej. Ponieważ w poprzedniej kolejce ulegli oni Polpharmie Starogard Gdański (81:97), mimo że dla ich drużyny aż 30 punktów zdobył Amerykanin – Byron Allen. Słaba postawa Startu spowodowana jest wieloma aspektami i raczej nie ma szans na to, by przełamali swoją słabszą passę w Zgorzelcu w meczu z dotychczas niepokonanym PGE Turowem.

Nasz typ: PGE Turów Zgorzelec

Ostatnie wyniki

TBL | NBA | EL | 1LM | 2LM | BLK

Anwil Włocławek
Stelmet Zielona Góra
22.11 74
77
Jezioro Tarnobrzeg
Wilki Morskie Szczecin
22.11 95
85
Polfarmex Kutno
Asseco Gdynia
22.11 86
80
Polpharma Starogard
MKS Dąbrowa Górn.
22.11 77
81
Rosa Radom
Śląsk Wrocław
21.11 84
65
Śląsk Wrocław
Polski Cukier Toruń
17.11 84
80
PGE Turów Zgorzelec
Anwil Włocławek
16.11 97
89
MKS Dąbrowa Górn.
Rosa Radom
16.11 57
72
Wilki Morskie Szczecin
Energa Czarni Słupsk
16.11 94
101
Trefl Sopot
Stelmet Zielona Góra
16.11 81
77
Miami Heat
Los Angeles Clippers
21.11 93
110
Sacramento Kings
Chicago Bulls
21.11 103
88
Charlotte Hornets
Orlando Magic
21.11 100
105
Philadelphia 76ers
Phoenix Suns
21.11 96
122
Atlanta Hawks
Detroit Pistons
21.11 99
89
Toronto Raptors
Milwaukee Bucks
21.11 124
83
Memphis Grizzlies
Boston Celtics
21.11 117
100
Minnesota Timberwolves
San Antonio Spurs
21.11 92
121
Oklahoma City Thunder
Brooklyn Nets
21.11 92
94
Washington Wizards
Cleveland Cavaliers
21.11 91
78
Żalgiris Kowno
Real Madryt
21.11 66
68
Banco di Sardegna
BK Niżny Nowogród
21.11 82
89
Unicaja Malaga
Cedevita Zagrzeb
21.11 82
73
Galatasaray Stambuł
Crvena Zvezda Telekom Belgrad
21.11 110
103
UNIKS Kazań
Efes Stambuł
20.11 67
64
CSKA Moskwa
Alba Berlin
20.11 95
66
Limoges CSP
Maccabi Tel Awiw
20.11 73
79
PGE Turów Zgorzelec
Panathinaikos Ateny
20.11 69
79
Armani Mediolan
Fenerbahce Ulker Stambuł
20.11 74
80
Bayern Monachium
FC Barcelona
20.11 77
99
Sokół Łańcut
Pogoń Prudnik
22.11 83
68
GTK Gliwice
BM SLAM Stal Ostrów Wlkp.
22.11 87
82
Miasto Szkła Krosno
SKK Siedlce
22.11 84
72
Astoria Bydgoszcz
AZS Poznań
22.11 78
75
ACK UTH Rosa Radom
GKS Tychy
22.11 71
76
Pogoń Prudnik
Legia Warszawa
16.11 70
81
AZS Poznań
GTK Gliwice
16.11 68
66
SKK Siedlce
ACK UTH Rosa Radom
16.11 64
86
Zagłębie Sosnowiec
Miasto Szkła Krosno
16.11 78
96
Spójnia Stargard Szcz.
Znicz Pruszków
15.11 72
68
Politechnika Gdańska
KUKS Dubois Koszalin
22.11 91
81
Polonia Warszawa
OKK Sokół Ostrów Mazowiecka
22.11 74
58
AZS AGH Kraków
MKS Skierniewice
22.11 81
68
Księżak Łowicz
AZS UMCS Lublin
22.11 70
66
WKK Wrocław
MCKiS Jaworzno
22.11 48
73
Mickiewicz Romus Katowice
Gimbasket Wrocław
22.11 77
33
AZS Częstochowa
KK Polonia Bytom
22.11 93
94
Basket Junior Suchy Las
Śląsk II Wrocław
22.11 102
54
Górnik Wałbrzych
MKS Sokół Międzychód
22.11 70
63
BC Obra Kościan
Sudety Jelenia Góra
22.11 83
80
Basket Gdynia
Pszczółka AZS Lublin
26.10 71
75
Wisła Can-Pack Kraków
Ślęza Wrocław
26.10 83
64
Artego Bydgoszcz
MKS Konin
25.10 103
62
MKK Siedlce
Energa Toruń
25.10 65
86
KK ROW
Widzew Łódź
25.10 75
53
CCC Polkowice
AZS Gorzów Wlkp.
25.10 69
67
KK ROW
Basket Gdynia
16.10 62
59
Ślęza Wrocław
CCC Polkowice
05.10 54
63
Wisła Can-Pack Kraków
Basket Gdynia
04.10 96
37
Widzew Łódź
MKK Siedlce
04.10 56
75

REKLAMA

0

II liga, gr. C: Jurczyński bohaterem Bytomia

2L | 22.11.2014 21:12

Trójka Pawła Jurczyńskiego (w sumie 25 punktów i 6 asyst) dała Polonii Bytom wygraną 94:93 w Częstochowie w najciekawszym sobotnim meczu 10. kolejki grupy C II ligi.

WKK Wrocław - MCKiS Jaworzno 48 : 73

(17:21, 19:19, 4:21, 8;12)


Mickiewicz Katowice - Roben Gimbasket Wrocław 77 : 33

(18:7, 21:9, 27:4, 11:13)


AZS Politechnika Częstochowska Częstochowa - KK Polonia Bytom 93 : 94

(21:24, 23:19, 25:16, 24:35)


 

0

II liga, gr. B: Łapiński nie zdobył Krakowa

2L | 22.11.2014 21:07

Skrzydłowy MKS-u Skierniewice Mariusz Łapiński zdobył 29 punktów w wyjazdowym meczu 8. kolejki grupy B II ligi w Krakowie, ale jego drużyna nie dała rady AZS AGH Alstom ulegając 68:81. Krakowianie pozostają z tylko jedną porażką zaraz za niepokonanym MCS Daniel Gimbaskets 2 Przemyśl, który w niedzielę podejmie Wisłę Kraków.

Polonia Warszawa - OKK Sokół Ostrów Mazowiecka 74 : 58

(15:10, 5:21, 31:15, 23:12)


AZS AGH ALSTOM Kraków - MKS Skierniewice 81 : 68

(17:22, 18:23, 25:12, 21:11)


KS Księżak Łowicz - AZS UMCS Lublin 70 : 66

(14:15, 24:15, 18:17, 14:19)

0

Euroliga: 213 punktów i zamieszki w Stambule

Euroliga | 22.11.2014 00:23

Galatasaray Stambuł pokonał 110:103 Crveną Zvezdę Belgrad w najciekawszym piątkowym meczu 6. kolejki Euroligi. Spotkanie odbyło się w cieniu zamieszek, w których zginął jeden z kibiców z Belgradu.
 

W tej sytuacji mniej będzie mówiło się o pasjonującym widowisku, w którym do rozstrzygnięcia potrzebne były dwie dogrywki, a koszykarz gości Marcus Williams z 17 asystami pobił rekord Euroligi. U gospodarzy 32 punkty zdobył Zoran Erceg, 26 Carlos Arroyo.

W tabeli grupy D prowadzi Olympiakos Pireus (bilans 6-0) przed Zvezdą, Galatasaray, Neptunasem Kłajpeda (3-3), Laboral Lutxa Vitoria (2-4) i Valencia Basket Club (1-5).

Galatasaray Stambuł - Crvena Zvezda Telekom Belgrad 110 : 103

(22:16, 23:24, 9:23, 28:19)




W grupie A kolejna porazka drużyny Davida Logana. Banco di Sardegna Sassari uległo u siebie 82:89 BK Niżny Nowogród. Amerykanin z polskim paszportem w 28 minut zdobył 6 punktów i miał 5 asyst. W drugim piątkowym meczu Real Madryt wygrał z Żalgirisem Kowno 68:66. Królewscy są na czele z bilansem 5-1, za nimi Anadolu Efes Stambuł (4-2), Żalgiris, Niżny Nowogród (3-3), UNIKS Kazań (2-4) i Banco di Sardegna (1-5).



Żalgiris Kowno - Real Madryt 66 : 68

(14:24, 24:14, 19:15, 9:15)



Banco di Sardegna Sassari - BK Niżny Nowogród 82 : 89

(26:30, 21:23, 19:10, 17:26)


W grupie B Unicaja Malaga nie bez problemów pokonała Ćedevitę Zagrzeb 82:73. W tabeli grupy B prowadzi CSKA Moskwa z bilansem 6-0, za nim Unicaja i Maccabi Tel Awiw (4-2), Alba Berlin (2-4), Ćedevita Zagrzeb i Limoges CSP (1-5).

Unicaja Malaga - Cedevita Zagrzeb 82 : 73

(22:23, 22:18, 22:22, 16;10)



 

0

PLK: Każda seria ma swój koniec

PLK | 21.11.2014 19:42

Śląsk Wrocław dopiero w 8. kolejce doznał goryczy porażki. Na drodze do zwycięstwa 17-krotnym mistrzom Polski stanął zespół Rosy Radom, który wygrał u siebie na parkiecie 84:65.

fot. M. Then

Tylko w pierwszych minutach wrocławianie potrafili toczyć walkę punkt za punkt. Gdy gospodarze odskoczyli, to przyjezdni zaczęli grać zdecydowanie słabiej.  Podopieczni Wojciecha Kamińskiego w łatwy sposób dochodzili do pozycji rzutowych, obrona wrocławian była po prostu „dziurawa”. Bardzo dobrze grą radomian kierował Kamil Łączyński, który przyćmił mocno osobę Roberta Skibniewskiego. Wrocławianie próbowali podnieść się w trzeciej kwarcie. Mieli swoją szanse, lecz jej nie wykorzystali tracąc z rzędu osiem punktów.

W Rosie oprócz Łączyńskiego należy wyróżnić Danny Gibsona, szczególnie dobra postawa w pierwszej połowie oraz Damian Jeszke. Zwycięstwa nie byłoby jednak, gdyby nie dobra skuteczność Łukasza Majewskiego - 17 punktów.

W Śląsku jak zdobywa się punkty zapomnieli Lawrenne Kinnard (2/6) i Denis Ikovlev (2/8). 

Rosa ma już bilans 6-2, a Śląsk 7-1. 

Rosa Radom - WKS Śląsk Wrocław 84 : 65

(29:24, 12:14, 20:16, 23:11)

0

Kosowo: "Tylko" 36 punktów Berishy

Świat | 21.11.2014 19:31

Dardan Berisha nie zwalnia tempa w Kosowie. W czwartek zdobył 36 punktów, a jego zespół Sigal Prishtiny uległ Peja 86:87. 

 

Były zawodnik Anwilu Włocławek znajduje się w naprawdę wysokiej formie. Nie ma różnicy dla niego przeciwko komu występuje. W czwartek na jego zdobycz punktową złożyła się dobra skuteczność - 8/13 za 2 i 4/9 za 3. Do tego dołożył 7 zbiórek i 6 asyst.

W drużynie Peji wystąpił Jan Mocnik, były gracz PBG Basketu Poznań. Słowniec spisał się przeciętnie, miał tylko 7 punktów.

Nie tak dawno Berisha rzucił 49 punktów. 

Jak dotychczas były reprezentant Polski notuje średnio 31.8 punktu, 3.4 zbiórki i 5.2 asysty na mecz.

0

Polska w 3. koszyku przed losowaniem grup EuroBasketu

Kadra | 21.11.2014 16:40

Reprezentacja Polski kobiet znalazła się w trzecim koszyku przed losowaniem grup EuroBasket Women 2015, które odbędzie się w Budapeszcie już w sobotę 29 listopada o godz. 16.00.

fot. Fibaeurope.com

Podczas losowania 20 zespołów zostanie podzielonych na cztery grupy, po pięć ekip każda. EuroBasket Women odbędzie się na Węgrzech i w Rumunii od 11 do 28 czerwca 2015 roku.

Podział na koszyki przed losowaniem:

1. Hiszpania, Francja, Turcja, Serbia
2. Białoruś, Czechy, Chorwacja, Słowacja
3. Litwa, Ukraina, Polska, Łotwa
4. Czarnogóra, Rosja, Szwecja, Włochy
5. Wielka Brytania, Grecja, Węgry, Rumunia

0

Euroliga: Przegrane pożegnanie z Lubinem (wideo)

Euroliga | 20.11.2014 23:52

PGE Turów Zgorzelec nie dał rady Panathinaikosowi Ateny w ostatnim meczu euroligowym w Lubinie.

Mistrz Polski w 6. kolejce przegrał z Zielonymi Koniczynkami 69:79 i jedyną dobrą wiadomością jest to, że kolejne spotkanie u siebie rozegra już w nowej hali w Zgorzelcu. Turów co prawda zaczął od prowadzenia 9:3, ale potem mecz należał już do przyjezdnych, którzy utrzymywali około 10 "oczek" przewagi, by znokautować rywali na początku ostatniej ćwiartki. Nieco zaskakujące mogła być tylko osoba kata. Okazał się nim środkowy Loukas Mavrokefalidis. Grek niektórymi akcjami pokazał Damianowi Kuligowi, że do najwyższego euroligowego poziomu jeszcze mu trochę brakuje. W 23 minuty zdobył 21 punktów, miał 6 zbiórek. Po kolejnej trójce Mavrokefalidisa było już 76:55 i końcowy rezultat zdecydowanie nie oddaje tego, co działo się na boisku.

Wspomniany Kulig najwyraźniej jest wyznacznikiem postawy zespołu. Przeciwko Panathinaikosowi w Lubinie rozegrał najgorszy mecz w Eurolidze. Zdobył 11 punktów, miał tylko 1 zbiórkę oraz 5 strat, kiepsko spisywał się w defensywie. Przeciętne zawody zaliczył także drugim z liderów Turowa Mardy Collins - 3/10 z gry, 2 asysty. Przestrzelony wsad w kontrze to symbol jego postawy tego dnia. Za jasny punkcik podopiecznych Miodraga Rajkovicia można uznać rozgrywającego Tony'ego Taylora. Amerykanin zdobył 13 punktów i rozdał swoje rekordowe w tym sezonie 7 asyst.

Turów legitymuje się bilansem 1-5, ale pocieszające jest to, że porażki poniosły także ekipy Bayernu Monachium i EA7 Emporio Armani Mediolan. Bayern (obecnie bilans 1-5) został rozgromiony przez FC Barcelona 99:77, Armani (2-4) uległo u siebie 74:80 Fenerbahce Ulkerowi Stambuł. Wszystko wskazuje na to, że między mistrzami Polski, Włoch i Niemiec rozstrzygnie się walka o 4. miejsce w grupie D. Turów zagra z Bayernem w Monachium, z Armani u siebie.



PGE Turów Zgorzelec - Panathinaikos Ateny 69 : 79

(22:26, 11:19, 18;17, 18:18)


EA7 Emporio Armani Mediolan - Fenerbahce Ulker Stambuł 74 : 80

(23:21, 14:23, 12:18, 25:18)


Bayern Monachium - FC Barcelona Regal 77 : 99

(17:22, 22:38, 21:21, 17:18)


 

0

Euroliga: Neptunas zadziwia, Westermann też (wideo)

Euroliga | 20.11.2014 23:35

Neptunas Kłajpeda sprawił kolejną niespodziankę, a zespół Limoges CSP był jej blisko - to najciekawsze wydarzenia czwartkowych spotkań w 6. kolejce Euroligi.

Choć wicemistrzowie Litwy mieli w czwartej kwarcie już 12 punktów od rywala, to w starciu grupy D z Laboral Kutxa Vitoria sami zafundowali sobie nerwową końcówkę. Stracili całą przewagę m.in. dzięki znakomicie dysponowanemu Thomasowi Heurtelowi (29 punktów, 8/10 za 3), a w ostatnich dwóch minutach robili wiele rzeczy, by... przegrać. Mustafa Shakur podał piłkę do przeciwnika, Donatas Zavackas wyrzucając ją z autu trafił w... obręcz bronionego kosza. Decydujące akcje Neptunas rozegrał jednak lepiej - Mindaugas Mazeika obsłużył pod koszem Simasa Galdikasa, a Heurtel spudłował rzut na zwycięstwo. Neptunas wygrał 80:79 i ma sensacyjnie bilans 3-3. Laboral Kutxa wygrał dopiero dwukrotnie.



Nie udał się debiut Nemanji Nedovicia w barwach Valencia Basket Club. Serb do niedawna będący w składzie Golden State Warriors spudłował spod kosza rzut na wygraną i jego ekipa uległa 76:77 Olympiakosowi w Pireusie. Olympiakos jest niepokonany, zespół z Hiszpanii ma bilans 1-5.

Olympiakos Pireus - Valencia Basket 77 : 76

(26;21, 19:19, 9:20, 23:16)


Neptunas Kłajpeda - Laboral Kutxa Vitoria 80 : 79

(20:15, 21:18, 20;21, 19:25)



W grupie B mistrz Francji z Limoges w starciu z Maccabi Tel Awiw był w bardzo trudnej sytuacji. W trzeciej kwarcie przegrywał już 38:56 i wydawało się, że to już koniec emocji. Ale gospodarze postawili bardzo ruchliwą obronę strefową, która wybiła przeciwnika z rytmu. Skrzydłowi Adrian Moerman i Nobel Boungou-Colo byli prawie wszędzie na boisku, a młody rozgrywający Leo Westermann dobrze dyrygował atakiem i trafił nawet z połowy na koniec trzeciej ćwiartki.



To dało dodatkowego kopa miejscowym, którzy zdołali wyjść nawet na prowadzenie. Maccabi przebudziło się jednak dzięki Sylvenowi Landesbergowi (dwie trójki na przełamanie) i Yogeva Ohayona (w sumie 8 przechwytów), a w ostatniej minucie sukces zespołu z Tel Awiwu przypieczętował Jeremy Pargo - najpierw trafił trójkę z trudnej pozycji, potem wykończył kontrę, a kropkę nad i postawił rzutami wolnymi. Dla Maccabi zwycięstwo 79:73 było czwartym w rundzie zasadniczej, Limoges pozostaje z jednym sukcesem.



CSKA Moskwa - Alba Berlin 95 : 66

(28:11, 20;13, 20:22, 27:20)


Limoges CSP - Maccabi Electra Tel Awiw 73 : 79

(21:19, 14:23, 13:15, 25:22)



W jedynym meczu grupy A UNIKS Kazań wygrał po zaciętej końcówce z Anadolu Efesem Stambuł 67:64 i odniósł w ten sposób drugie zwycięstwo w sezonie. Dla rywali to dopiero druga porażka.

UNIKS Kazań - Anadolu Efes Stambuł 67 : 64

(14:18, 14:16, 15:19, 24:11)



O meczach grupy C z PGE Turowem Zgorzelec czytaj tutaj.
 

0

NBA: 3 dogrywki na Brooklynie, Swaggy P przywraca nadzieje Lakersom

NBA | 20.11.2014 15:34

Sporo się działo na parkietach najlepszej koszykarskiej ligi świata minionej nocy! Brandon Knight spudłował lay-up sam na sam z koszem, który mógł zakończyć mecz przeciwko Nets. W pojedynku dwóch najlepszych zespołów obu konferencji górą Raptors, którzy oddali cześć najlepszemu dunkerowi w historii NBA.

Wszystko zaczęło się jednak od pojedynku dwóch ostatnich MVP Finałów. Kawhi Leonard oraz Spurs przyjechali do Ohio, aby zmierzyć się z LeBronem Jamesem i spółką. Cavs mają problem z obecnymi mistrzami NBA, nie pokonali ich od 2010 roku.

Dla Króla było to wyjątkowe spotkanie, bo mierzył się ze Spurs pierwszy raz od finałów. Jego zespół nie prezentuje się jeszcze tak jak większość fanów i ekspertów by tego oczekiwała. James wspominał w przedmeczowej wypowiedzi, że zawodnicy nadal się docierają. Sytuacja jest podobna do tej kiedy po przenosinach do Miami LeBron i jego skład wygrali 9 z 17 spotkań. Nawet trener Spurs podkreślał, że ekipa Davida Blatta będzie o wiele lepsza w drugiej połowie sezonu: „To co widzisz teraz możesz pomnożyć razy trzy albo cztery. Oni będą konkretną ekipą. Nowy system, nowi zawodnicy, takie rzeczy nie dzieją się szybko. Cieszę się, że graliśmy z nimi teraz, potem będą o wiele mocniejsi.” – Gregg Poppovich.

Początek meczu był bardzo wyrównany, a Spurs tradycyjnie rozdali 9 asyst na 10 celnych rzutów z gry. W drugiej połowie do pracy wziął się Kyrie Irving, który w pojedynkę zdobył 8 oczek z rzędu wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 47-36. Pop przywołał zawodników do siebie i nakazał im mocniej zaangażować się fizycznie w to spotkanie, reakcja była natychmiastowa. Cavs prowadzili po 24 minutach tylko trzema punktami. Po zmianie stron do głosu doszli mistrzowie, którzy dzięki fantastycznym akcjom Borisa Diawa i Aarona Baynesa wyprowadzili swój zespół na znaczące prowadzenie. Końcówka meczu była bardzo zacięta, bohaterem gości okazał się Manu Ginobili, który najpierw zdobył ważne dwa punkty, a po celnych wolnych Irvinga dołożył jeden punkt z linii. Drugi rzut przestrzelił i James zebrał piłkę przy wyniku 90-92. Akcja miała rozstrzygnąć o losach spotkania, lecz nawet nie oddano rzutu! Ginobili tak skutecznie przeszkadzał czterokrotnemu MVP, że ten dryblując za plecami stracił kontrolę nad piłką.

Spurs wygrali z Cavs dziesiąty raz z rzędu, a liderami w spotkaniu byli Duncan oraz Leonard (po 19 punktów). Po drugiej stronie wyróżnił się Irving i Anderson Varejao (odpowiednio 23 i 20 oczek). LeBron skończył mecz z 15 punktami na koncie, potwierdzając regułę, że kiedy jemu nie idzie zespół nie potrafi odnieść zwycięstwa (ponad 30 punktów w wygranych spotkaniach i 19 kiedy Cavs przegrywają)

 

Cleveland Cavaliers - San Antonio Spurs 90 : 92

(20:23, 27:21, 22:28, 21:20)

Powrót Jasona Kidda do Nowego Jorku wywołał negatywne emocje wśród publiczności zgromadzonej w Barclays Center. Nowy trener Bucks chciał za wszelką cenę wywieźć zwycięstwo z gorącego terenu i utrzeć nosa niektórym „hejterom”. Czekał go długi wieczór na Brooklynie ponieważ mecz zakończył się po trzech dogrywkach! Goście dwukrotnie mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale najpierw OJ Mayo w regulaminowym czasie gry, a potem Brandon Knight w 1 dogrywce nie potrafili umieścić piłki w koszu. Brandon musiał czuć na sobie oddech DeAndre Jordana ponieważ tylko jego osoba mogłaby wywołać u niego zachowanie, które spowodowało że PG Bucks przestrzelił akcje w kontrze sam na sam z koszem! Poszukajcie w Internecie reakcję ławki gości na ten rzut -> bezcenna. Jednak Knight nie zamierzał długo rozczulać się nad sobą i wziął się do pracy w kolejnych odsłonach. Najpierw w drugiej dogrywce trafił kluczową trójkę na remis, następnie dołożył ostatnie punkty w meczu z linii rzutów wolnych, które zamroziły spotkanie na dobre. 

Dla Nets to już piąta porażka z rzędu, która brutalnie spycha ich w dół tabeli. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobyli Bojan Bogdanović i Brook Lopez. Po stronie drużyny z Wisconsin prym wiedli Jabari Parker (23), OJ Mayo (21) oraz Giannis Antetokounmpo (18/12/4/3p). Bucks w tym momencie mają 7 zwycięstw na koncie, rok temu na siódmą wygraną czekali aż do 22 stycznia.

 

Brooklyn Nets - Milwaukee Bucks 118 : 122

(24:22, 25:19, 23:28, 23:26)

Osłabieni brakiem pięciu podstawowych zawodników Grizzlies przylecieli do Kanady, aby zmierzyć się w pojedynku dwóch najlepszych drużyn obu konferencji. Lepsi okazali się gospodarze osiągając rekord sezonu pod względem ilości asyst. Memphis mieli problemy z rzutami z obwodu, gracze podstawowej piątki przymierzyli z obwodu tylko raz, a w sumie dołożono tylko dwie kolejne "trójeczki".

Ważnym momentem było uhonorowanie z okazji 20-lecia istnienia klubu jednej z największych ikon po-Jordanowskiej koszykówki. Drużyna Raps w tym sezonie ma zamiar dziękować wszystkim osobom, które miały swój wkład w rozwój i promocję drużyny. Kiedy spiker poprosił widownie o zwrócenie wzroku w stronę ekranu mogliśmy przypomnieć sobie jak Vince Carter elektryzował publiczność swoimi fantastycznymi zagraniami. W międzyczasie VC podziękował organizacji Raps i podkreślił jak jest dumny, że mógł być jej częścią. Po pokazie (i początkowych gwizdach) fani wstali ze swoich miejsc i zaczęli wiwatować na cześć Air Canady. Sam bohater nie wytrzymał tych emocji i wzruszył się czego efektem były łzy, które pojawiły się w jego oczach. Wspaniały moment dla całej organizacji Raptors.

 

Toronto Raptors - Memphis Grizzlies 96 : 92

(22:20, 20:28, 27:27, 27:17)

Nick Young jest bohaterem Los Angeles! Swaggy P zagrał w dwóch meczach, Jeziorowcy odnieśli dwa zwycięstwa, Kobe wypada znacznie lepiej nie oddając ponad 30 rzutów w meczu. Is this real life? Rockets byli bardzo gościnni dla Lakers pozwalając im na 11-punktowe zwycięstwo w ostatniej kwarcie. Duży wpływ na wynik spotkania miała absencja Dwighta Howarda, który przed spotkaniem zgłosił problemy z kolanem oraz niezdolność do gry w tym spotkaniu.

Zastępujący go Tarrick Black nie był w stanie go godnie zastąpić, a goście wykorzystywali każdy moment problemów przeciwników ze skutecznością. Lakers trafili 19 z 23 wolnych i właśnie skuteczność na linii w końcówce spotkania (Johnson, Bryant, Young) zadecydowała o drugim triumfie z rzędu drużyny Byrona Scotta.

James Harden zdobył 23 punkty (dołożył do tego 6 strat), a Kostas Papanikolaou zaliczył najlepszy mecz w debiutanckim sezonie (19/6). Black Mamba uzbierał 29 oczek, a Jordan Hill i Swaggy P po 16.

 

Houston Rockets - Los Angeles Lakers 92 : 98

(23:21, 28:28, 24:21, 17:28)

Marcin Gortat zdobył 17 punktów i zebrał z tablicy 6 piłek, a jego Wizards ulegli bardzo dobrze dysponowanym w tym sezonie Dallas Mavericks. Świetna pierwsza kwarta w wykonaniu Monty Ellisa (18pkt 6/7 z gry) nie zapowiadała zwycięstwa ekipy z Texasu. Po dłuższej przerwie na parkiecie zameldował się Bradley Beal, który trafił 9 z 17 rzutów kończąc spotkanie z 21 punktami. Znowu wielki był Dirk Nowitzki, który najpierw skręcił kostkę, a potem wrócił na parkiet i trafił kluczowy rzut z dystansu na 102-97.

Washington Wizards - Dallas Mavericks 102 : 105

(29:23, 24:31, 20:22, 29:29)

 

Indiana Pacers - Charlotte Hornets 88 : 86

(20:28, 23:21, 22:17, 23:20)

Orlando Magic - Los Angeles Clippers 90 : 114

(23:26, 25:30, 20:28, 22:30)

Philadelphia 76ers - Boston Celtics 90 : 101

(27:22, 19:24, 22:27, 22:28)

Detroit Pistons - Phoenix Suns 86 : 88

(19:21, 24:23, 21:21, 22:23)

Minnesota Timberwolves - New York Knicks 115 : 99

(27:25, 37:26, 29:22, 22:26)

Denver Nuggets - Oklahoma City Thunder 107 : 100

(27:26, 27:23, 34:25, 19:26)

Najciekawsze tweety